28 maja 2009

Zielonogórzanie budują prywatne przedszkola

Miejscy radni poparli we wtorek inwestorów, którzy chcą w Zielonej Górze budować kolejne prywatne przedszkola. Nowe placówki powstaną m.in. przy ul. Strumykowej i na Jędrzychowie.
Takiego przyśpieszenia w sprawie budowania prywatnych przedszkoli w Zielonej Górze jeszcze nikt nie widział. Jest szansa na to, że w przyszłym roku w mieście przybędzie nawet 400 miejsc dla maluchów. Radni zajęli się już sprawą Wojciecha Pawlika, szefa firmy San Bud. Ten zaplanował wybudowanie placówki przy ul. Strumykowej. Konieczna jednak była zmiana studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta, żeby inwestor w ogóle mógł ruszyć ze swoim pomysłem. Wczoraj podczas sesji rady miasta została podjęta decyzja o przystąpieniu do zmiany w studium.
Przedszkole Pawlika ma mieć 1,2 tys. m kw. Gmach pomieści cztery oddziały, tj. setkę przedszkolaków. To jednak nie wszystko. - Samo przedszkole to za mało. Obserwowałem moich znajomych, którzy wożą swoje dzieci po całym mieście na dodatkowe zajęcia. W mojej placówce wszystko będzie pod jednym dachem. Oprócz zajęć z rytmiki czy tańca, maluchy będą miały również możliwość ćwiczeń w basenie. Taka oferta na pewno spodoba się rodzicom - mówi Pawlik. Inwestor chce również zapewnić mieszkania służbowe kilku pracownikom. Powstaną one na najwyższym piętrze budynku. Pawlik ma już gotową wstępną koncepcję przedszkola. Ma nadzieję, że projekt techniczny i realizacja inwestycji ruszy w ciągu kilku miesięcy.
O pozwolenie na budowę przedszkola starają się również Magdalena i Robert Jędrychowscy, właściciele firmy Homebud. Przedsiębiorcy wybudowali już kilkanaście domów na Jędrzychowie. Tuż przy swoim osiedlu kupili działkę, na której chcą postawić przedszkole. - Moja żona ma wykształcenie, które pozwoli jej prowadzić placówkę. Już kilka osób, które kupiły ode mnie domy, deklarowało, że chciałoby mieć placówkę dla dzieci niedaleko domu - mówi Jędrychowski. Inwestor chce stworzyć przedszkole dla ok. 80 dzieci. Dodatkowo myśli o sali do zabaw i ćwiczeń, z której można by korzystać po wyjściu przedszkolaków. Z kolei plac zabaw przy budynku mógłby być dostępny również dla mieszkańców pobliskiego osiedla. - Żeby placówka powstała do września przyszłego roku, już tej jesieni musiałbym rozpocząć pracę - mówi Jędrychowski.
Przeszkodą, która uniemożliwia mu rozpoczęcie inwestycji, jest obowiązujący tu plan zagospodarowania przestrzennego. Dla działki inwestora brakuje zapisu o przeznaczeniu na usługi oświatowe. Dwa miesiące temu mężczyzna złożył do magistratu wniosek o zgodę na zmianę rodzaju zabudowy, ale dostał odmowną odpowiedź. Wczoraj jednak dostał zielone światło od wiceprezydentów Dariusza Lesickiego i Krzysztofa Kaliszuka. - Należy wystąpić do nas z wnioskiem o zmianę planu zagospodarowania. Jest szansa na to, że procedura zakończy się w ciągu trzech miesięcy. Jeśli inwestor złoży teraz wniosek, radni będą głosować nad przystąpieniem do zmiany planu już za miesiąc - zapewnia Krzysztof Kaliszuk, wiceprezydent.

Budowę przedszkola planuje również Henryk Mazurkiewicz, szef firmy Mazel. Jego placówka ma powstać na os. Malarzy. Inwestor zamierza się starać o dofinansowanie ze środków unijnych.

Mirosława Dulat
Źródło:gazeta.pl

Brak komentarzy: