29 czerwca 2009

Dolina przyszłości, czyli futurologia na granicy

Na granicy polsko-niemieckiej ma powstać Dolina przyszłości, nastawiona na maksymalne wykorzystanie ekologicznej energii. Brandenburgia Lubuskie mają być wzorem dla całej Europy. Kiedy? Za 20 lat

Dolina przyszłości, czyli Future Valley to idea, która narodziła się w głowach niemieckich specjalistów od zrównoważonego rozwoju: byłego premiera Brandenburgii Lothara de Maiziere oraz Dietera Flämiga, wiceprzewodniczącego Zarządu Naczelnego Zrzeszenia ds. Odbudowy Infrastruktury w Niemczech Wschodnich (INFRANEU). Marcin Jabłoński, lubuski marszałek na inauguracyjnym spotkaniu w Berlinie w ub. tygodniu zgłosił udział województwa w przedsięwzięciu.

Dla Lothara de Maiziere utworzenie obszaru nastawionego na wykorzystanie i tworzenie energii odnawialnej ma nie tylko wymiar ekologiczny, ale i finansowy. - Punkt ciężkości globalnej działalności gospodarczej przesuwa się coraz bardziej w kierunku zrównoważonej infrastruktury i nowych technologii ekologicznych. To one otwierają kluczowe perspektywy w tworzeniu nowych miejsc pracy. Obecnie rejon Odry należy do słabiej rozwiniętych terenów gospodarczych w Europie Środkowej. Chcemy to zmienić - przekonuje de Maiziere.

Region byłby obszarem o atrakcyjnej lokalizacji dla inwestorów zagranicznych oraz innowatorów rozpoczynających działalność w dziedzinie nowych źródeł energii. Tutaj realizowano by projekty badawczo-rozwojowe. Polsko-niemieckie pogranicze stałoby się miejscem, gdzie powstają pionierskie technologie. - Podobne inicjatywy powstały lub powstają pod Ankarą w Turcji, pod Szanghajem w Chinach, a także w Algierii i Maroku. Europa nie może być do tyłu w najistotniejszych dla naszego rozwoju sprawach, dlatego utworzenie takiego regionu to absolutna konieczność - uważa Dieter Flämig.

W realizację idei Dolina Przyszłości od początku włączył się Marek Prawda, ambasador Polski w Berlinie. - Future Valley to znak, że przestaliśmy już dyskutować o 20-leciu upadku muru berlińskiego. Nie jesteśmy stowarzyszeniem nostalgii. Tworzymy coś zupełnie nowego - mówił na spotkaniu w Berlinie.

Projekt zakłada współpracę Zielonej Góry, Gorzowa Wlkp., Eisenhüttenstadt, Frankfurtu nad Odrą i Cottbus. Miastem, w którym już teraz myśl ekologiczna wcielana jest w życie, jest Frankfurt nad Odrą. Burmistrz Martin Patzelt w samochodach służbowych wszystkich swoich pracowników założył instalacje gazowe, podobnie w autobusach miejskich. - Zakłady miejskie we Frankfurcie korzystają z kolektorów energii słonecznej. Dzięki dotacjom unijnym udało nam się zbudować całe osiedle mieszkaniowe, na którym mieszkańcy nie płacą za energię ani centa, bo czerpią ją ze słońca i z ziemi - opowiada Patzelt.

Prof. Tadeusz Kuczyński, prorektor ds. nauki i współpracy z zagranicą UZ jest "umiarkowanym optymistą". - Brakuje mi punku zaczepienia. Od czegoś przecież musimy zacząć. My zaproponowaliśmy wykorzystanie istniejącej lub powstającej infrastruktury. Pokazaliśmy, że u nas to już się dzieje - mówi.

Podczas spotkania prezentował powstający w Nowym Kisielinie Park Naukowo- Technologiczny, a dokładnie Lubuskie Centrum Zrównoważonego Budownictwa i Energii. - Bardzo podobna inwestycja powstaje po drugiej stronie granicy, w Cottbus. Dwie bliźniacze instytucje byłyby centrami badawczymi projektu - proponuje Kuczyński. Według niego nowe technologie przeciwdziałające globalnemu ociepleniu można by testować również w planowanej kopalni w Gubinie. - O węglu mówi się, że jest to brudna energia, ale pamiętajmy, że Unia Europejska ma przeznaczyć 1 mld euro, by to zmienić - dodaje.

Na wrzesień obie strony mają sporządzić analizę możliwości pozyskania dofinansowania do projektu. Jesienią ma zostać również określony skład międzynarodowej grupy, której będzie opracowywać kolejne kroki działania.

Województwo lubuskie będzie pierwszym regionem Polski, który będzie realizować ten projekt wspólnie z Brandenburgią. Z czasem do tworzenia "Doliny Przyszłości" mają się włączyć inne województwa przygraniczne. Realizacja przedsięwzięcia ma się zakończyć około 2030 r.

Źródło: Gazeta Wyborcza Zielona Góra

1 komentarz:

tomcioZG pisze...

No... ciekawe... pomysł pierwsza klasa ale zobaczymy co z tego wypali :)