12 czerwca 2009

Magistrat podpisał umowę. Chce zarobić 50 mln zł

Po ponad roku negocjacji zielonogórski magistrat podpisał umowę z biznesmenami Adamem Baranowskim i Zbigniewem Bąbelkiem. Jeśli się z niej wywiąże, zarobi 50 mln zł.

Prawie 24-hektarowa działka przy ul. Batorego, położona za hipermarketem Auchan, miała być przeznaczona na budowę osiedla Na Olimpie. Teren ma dwóch właścicieli: 5,9 ha ma miasto, pozostałe 17,8 ha należy do dwóch zielonogórskich biznesmenów Zbigniewa Bąbelka i Adama Baranowskiego. Ponad rok temu przedsiębiorcy zaproponowali miastu układ: połączą swoje grunty, miasto zmieni przeznaczenie nieruchomości w planie zagospodarowania przestrzennego i razem sprzedadzą działkę. Według wyliczeń inwestorów wszyscy mogliby na tym zarobić. Nowy plan zagospodarowania miałby zezwolić na postawienie tu wielkopowierzchniowych obiektów handlowych. Udział Miasta w podziale zysków byłby na poziomie 40 proc. Wówczas jednak do podpisania umowy nie doszło. Prezydent Janusz Kubicki prowadził negocjacje z przedsiębiorcami w tajemnicy przed radnymi. Ci z kolei mieli wątpliwości, czy porozumienie będzie korzystne dla miasta. Ich zdaniem w projekcie umowy brakowało istotnych szczegółów. Sprawę sprawdzała nawet prokuratura.

Kiedy zdaniem miasta okazało się, że nic nie straci na transakcji, strony wróciły do rozmów. W środę Kubicki podpisał ostatecznie porozumienie z biznesmenami. - 15 kwietnia wysłaliśmy projekt umowy do radnych. Daliśmy im 30 dni na wniesienie ewentualnych uwag. Do dziś nikt nie zgłosił nam swoich wątpliwości - tłumaczy prezydent. Teraz dalsze losy działki przy ul. Batorego zależą właśnie od niego i od radnych. Magistrat musi przygotować teren do sprzedaży pod markety. Zgodnie z umową, do 15 grudnia ma się rozpocząć procedura zmiany studium, a następnie planu zagospodarowania. Ma się ona zakończyć za rok. Biznesmeni nie chcą na razie ujawnić, jakie markety mogłyby się pojawić za Auchan. - Centrów handlowych nigdy nie jest za dużo. Nie przejmowałbym się tym, że takich miejsc w Zielonej Górze będzie więcej - komentuje prezydent Kubicki.
Jeśli nie doszłoby do zmiany planu, miasto poniosłoby poważne koszty. Musiałoby wybudować drogi na osiedlu, albo zapłacić właścicielom terenu odszkodowanie. Według wyliczeń urzędników kosztowałoby to ok. 15-20 mln zł.

Mirosława Dulat
Źródło:gazeta.pl

Brak komentarzy: