12 czerwca 2009

Pod Topolami jak na dworcu kolejowym

W jaki sposób zielonogórski magistrat chce upiększyć miasto? Buduje piękne place zabaw i remontuje rynek Pod Topolami. W planach zagospodarowanie Doliny Gęśnika oraz skwerów przy BWA i przy kinie Newa.

Fot. archiwum UM
Większość placów zabaw w Zielonej Górze pamięta jeszcze lata 80., 90. ubiegłego stulecia. Nie pomaga nawet malowanie i konserwacja starych huśtawek i drabinek, bo wiele wiekowych urządzeń szpeci Zieloną Górę. Jarosław Szczęsny, naczelnik wydziału gospodarki komunalnej i mieszkaniowej zapewnia jednak, że do jesieni z wielu placów zabaw znikną starocie, a w ich miejsce pojawią się nowe. W tegorocznym budżecie na modernizację placów zabaw zapisanych jest 340 tys. zł. - W czterech miejscach planujemy kompleksową wymianę urządzeń zabawowych. Modernizacji doczeka się plac zabaw na os. Pomorskim. Do końca sierpnia ustawione zostaną tam m.in. piramida wspinaczkowa, zjeżdżalnia, wieża z dachem czterospadowym czy ścianka alpinistyczna - wymienia Szczęsny. Do końca lata maluchy będą się mogły bawić na nowych huśtawkach i zjeżdżalniach przy ul. Objazdowej i przy ul. Bohaterów Westerplatte. Rozebrany zostanie stary plac zabaw w parku przy ul. Ogrodowej. Tutaj obok nowych urządzeń zabawowych miasto planuje także dodatkowe nasadzenia i wykonanie nowych alejek.


Na tym właściwie kończą się tegoroczne plany magistratu na zagospodarowanie terenów miejskich. W 2010 r. miasto chce zrealizować inwestycję na rynku Pod Topolami. Szalet miejski stojący w centralnym punkcie zostanie rozebrany. Nowa toaleta, przypominająca dworzec kolejowy będzie miała okrągłą kopułę i zegar, stanie ona po przeciwnej stronie ryneczku. Pod Topolami nie będzie blaszanych budek, ale zadaszone miejsca do sprzedaży kwiatów. Na obu placach pojawią się elementy małej architektury w formie pergoli i ławeczek. Będą też nowe stylizowane lampy, a remontu doczeka się zabytkowy mur ceglany. W centralnej części placu po targowisku miejskim znajdzie się miejsce pod wodopój lub prostą fontannę. Zagospodarowanie rynku ma kosztować ok. 2 mln zł.
Magistrat ma również koncepcje zagospodarowania innych miejskich terenów, m.in. zaniedbanego skwerku przy ul. Kazimierza Wielkiego za kinem Newa. - Według koncepcji zmodernizowane mają tam zostać ciągi komunikacyjne, zlikwidowany zostanie dawny zbiornik wodny i zastąpi go fontanna. Zaprojektowane ma zostać oświetlenie i wstawione nowe ławki. Dysponujemy również koncepcją zagospodarowania skwerku przy galerii BWA oraz Doliny Gęśnika. W tegorocznym budżecie nie przewidziano jednak środków na te inwestycje - tłumaczy naczelnik inwestycji Paweł Urbański.

Na razie, z braku środków na większe kompleksowe zagospodarowanie terenów miejskich, magistrat próbuje upiększać Zieloną Górę małymi krokami. - W maju wzdłuż ul. Elektronowej i przy Mrowisku posadziliśmy ponad 70 drzew - klonów, magnolii i głogów. W tej chwili obsadzamy kwiatami klomby przy pl. Słowiańskim, przy ul. Klementowskich oraz w parkach - Tysiąclecia i Piastowskim. Do końca czerwca letnimi kwiatami zostaną obsadzone gazony na deptaku, a na lampach ulicznych pojawią się donice z kwiatami - opowiada Jarosław Szczęsny. Dlaczego w tym roku ukwiecanie deptaka zaczyna się tak późno? Mamy już czerwiec, a w donicach na deptaku tylko piasek - pytamy urzędnika. - Zazwyczaj firmę, która zajmuje się zielenią, wyłaniamy już w styczniu. W tym roku ze względu na likwidację przedsiębiorstwa, które dotychczas zajmowało się zielenią, musieliśmy rozpisać nowy przetarg. Dlatego cała procedura rozciągnęła się w czasie - wyjaśnia naczelnik Szczęsny. W tym roku ukwieceniem deptaku zajmie się firma Solo, na ten cel miasto przeznaczy ok. 100 tys. zł.

Joanna Leśniewska
Źródło:gazeta.pl

Brak komentarzy: