05 lipca 2009

Klamka zapadła. Akademik U Lecha do zamknięcia

Klamka zapadła. Akademik UZ "U Lecha" zostanie zamknięty. - Rektor zmusza nas do mieszkania w skandalicznych warunkach - oburzają się studenci

O planach sprzedaży akademika pisaliśmy już w lutym br. Przetarg na sprzedaż budynku Uniwersytet Zielonogórski ogłosił na początku maja. Chętnych do zakupu wieżowca za ponad 7 mln zł jednak nie było. Mimo to Czesław Osękowski, rektor uczelni, zdecydował się zamknąć obiekt. Gdy studenci usłyszeli, że od października nie będą mogli mieszkać przy ul. Ogrodowej, ogłosili protest. Na budynku domu studenckiego wywiesili transparent z apelem do władz uczelni: "Zostawcie nam akademik". - Naszym kosztem rektor zbudował sobie przy ul. Licealnej willę [pięknie wyremontował budynek rektoratu - red.], a my w innych akademikach w trzy osoby mamy się gnieździć w dwójce - oburza się Krzysztof, student malarstwa. - "U Lecha" na dwa pokoje mamy aneks kuchenny i łazienkę. Takich warunków nie ma w pozostałych akademikach - dorzuca Edyta z wydziału artystycznego.

Studenci nie mogą zrozumieć, dlaczego zamyka się najlepszy akademik. - I to drugi w ciągu trzech lat. Przecież zamknęli już "Wcześniaka", a żadne prace remontowe jeszcze nie ruszyły. Dlaczego ten budynek też ma stać pusty? - pytają.

- Zamknięcie akademika "U Lecha" nie jest decyzją moją, zaakceptowano ją na kolegiach i podczas senatu uczelni. Uniwersytet ma zbyt wiele obiektów, a tymczasem liczba studentów spada. Stajemy przed trudną sytuacją. W dobie kryzysu i cięć w budżecie musimy wybrać, które budynki sprzedać, a które dalej użytkować. Według wytycznych straży pożarnej akademik przy ul. Ogrodowej nie spełnia norm przeciwpożarowych i trzeba przeprowadzić w nim gruntowny remont. Kosztowałoby to kilka milionów złotych. Zdecydowaliśmy więc nie inwestować w stary obiekt i go zamknąć - tłumaczy rektor UZ Czesław Osękowski. Wyjaśnia, że budynek przy ul. Ogrodowej będzie modernizowany pod kątem mieszkań dla pracowników. Część być może uczelnia sprzeda na wolnym rynku.

Pomieszczenia dydaktyczne w akademiku przy ul. Ogrodowej opuszczają też studenci jazzu i muzyki estradowej oraz pedagodzy. - Muzycy zostaną przeniesieni do budynku zajmowanego dotychczas przez Studium Nauki Języków Obcych. Pedagodzy będą od października zajmować pomieszczenia przy ul. Energetyków. Studenci pod koniec przyszłego roku mogą zamieszkać w wyremontowanym akademiku "Wcześniak". W innych budynkach przygotowaliśmy ponad 1,5 tys. miejsc - dodaje rektor.

Studenci, którzy jeszcze nie wyprowadzili się z domu studenckiego, mogą zostać w nim do końca lipca.
Młodzież jest rozczarowana decyzją rektora. - Jeżeli władze uczelni dalej będą zamykać akademiki, w końcu uczelnia zrobi się pusta, bo bez zaplecza socjalnego nikt nie będzie chciał tu studiować - straszą.

Joanna Leśniewska
Źródło:gazeta.pl

Brak komentarzy: