15 lipca 2009

Trzy nowe orliki w mieście. Tylko gdzie?

Zielonogórski magistrat miał powód do radości. Zdobył dofinansowanie do budowy trzech wielofunkcyjnych boisk w mieście. Miny urzędników zrzedły jednak, kiedy część radnych wpadła na pomysł: jednego "orlika" z uchwały wyrzucić.

Kiedy odpowiedzialna za oświatę wiceprezydent Wioleta Haręźlak odpowiadała w ratuszu na niewygodne pytania, zza okien dochodziły słowa piosenki: nie martw się, wilki nie zjedzą cię. Nie zjadły, ale brakowało niewiele.

Wczorajsza sesja w ratuszu, już 50. w tej kadencji, miała być tylko formalnością. Prezydent dzień wcześniej podpisał umowę z Urzędem Marszałkowskim o przyznaniu celowej dotacji do budowy trzech wielofunkcyjnych boisk z rządowego programu Orlik 2012. Rada miała te inwestycje jedynie przypieczętować, czyli dopisać pieniądze do budżetu.

Okazało się jednak, że część ma wątpliwości. Poszło o lokalizację obiektów. Zastrzeżeń nie budziły jedynie dwa boiska: przy Gimnazjum nr 6 oraz przy Zespole Szkół Elektronicznych i Samochodowych. Dlaczego jednak jako trzecią lokalizację wybrano teren przy parafii św. Alberta przy ul. Źródlanej zamiast przy Zespole Szkół Ekologicznych lub Gimnazjum nr 7, część radnych już nie mogła zrozumieć. - Wokół nie ma podobnych obiektów sportowych, jest natomiast spory parking - tłumaczyła Haręźlak.

- A to dobre. To młodzież niby podjedzie samochodem, zaparkuje i pójdzie kopać piłkę - ironizował Andrzej Maciejewski (SLD).

Wątpliwości mieli także Aleksandra Mrozek i Robert Dowhan z PO. Zaproponowali nawet, aby z projektu uchwały skreślić boisko przy ul. Źródlanej i zmienić jego lokalizację na inną. Zażądali przerwy na formalności. - Będzie wstyd na całą Polskę. Jak wytłumaczymy, że nie chcemy 666 tys. zł? Radni nie doczytali, że w ten sposób pozbawią miasta pieniędzy w ogóle. Dotacja była celowa i zmienić jej przeznaczenia nie można. Bierzemy albo nie - tłumaczyli urzędnicy.

Rzeczywiście po przerwie radna Mrozek pomysłu nie forsowała, a jej klubowy kolega Dowhan nawet nie wrócił na salę. Natomiast Piotr Barczak z PiS próbował dla dwóch szkół dołożyć zapis o gwarancji na budowę boisk za rok. To także nie było możliwe. Radni jego wniosek odrzucili.

Ostatecznie uchwała przeszła. Do każdego boiska miasto dostanie 666 tys. zł. Samo dołoży po 834 tys. zł. Dwa przetargi już rozpisano. Trzeci, na ul. Źródlaną będzie dziś.

Kalina Celińska

Źródło: Gazeta Wyborcza Zielona Góra

Brak komentarzy: