08 sierpnia 2009

Remonty dróg: Co dalej z ulicą Sulechowską

W ciągu najbliższych dwóch tygodni ruch na wiadukcie przy ul. Sulechowskiej w Zielonej Górze będzie skierowany na drugi pas. Oznacza to kolejne utrudnienia dla kierowców i kompletną zmianę ruchu dla pieszych.

Remont wiaduktów przy ul. Sulechowskiej rozpoczął się w połowie kwietnia. Dla kierowców oznaczało to prawdziwą drogę przez mękę - utrudnione dojazdy, ciągłe korki i słabe oznaczenia. Przez te kilka miesięcy kierowcy nadal narzekali na to, że niemal każdego dnia zmienia się położenie słupków, a piesi zastanawiali się, czy lepiej zagrzebać się w górach piachu, czy iść po krawężniku, narażając się na potrącenie przez auto. Przez najbliższe miesiące poprawy się nie spodziewajmy.
Remont wiaduktu od strony ul. Bema ma potrwać do 24 sierpnia. Do tego czasu ma się zakończyć rozkuwanie gzymsów, czyszczenie, uzupełnianie ubytków i malowanie wiaduktu. Jednak jak tylko znikną utrudnienia na Bema, pojawią się kolejne na Sulechowskiej. Około 20 sierpnia nastąpi przełożenie ruchu na drugi pas na wiadukcie. - Do tego czasu położona zostanie warstwa ścieralna na nitce wschodniej i cały ruch zostanie przeniesiony na tę nitkę. Ruch będzie odbywał się dwukierunkowo już bez zmian do końca prac - wyjaśnia Paweł Urbański, naczelnik wydziału inwestycji miejskich w magistracie. O ile samochody na większe niż dotychczas przeszkody nie natrafią, to sporych zmian mogą się spodziewać piesi. Do końca remontu nieczynne będą schody od strony ul. Bema i od ul. Sulechowskiej. W ramach remontu mają zostać uzupełnione ubytki i naprawione poręcze. Zanim jednak do tego dojdzie, utrudnione dojście do pracy będzie miało kilkuset pracowników biurowca Zastalu oraz pacjenci przychodni Aldemed. - Dojścia będą możliwe jedynie od Doliny Zielonej oraz ul. Sulechowskiej od strony północnej. Piesi będą mogli się poruszać jedynie wyremontowanym pasem wiaduktu - tłumaczy naczelnik. Do przychodni, Zastalu czy hurtowni Gaja będzie można więc dotrzeć albo Doliną Zieloną, albo skrętem w ul. Sulechowską.
Urbański zapewnia, że miasto zadba, aby utrudnienia były jak najmniej dotkliwe dla mieszkańców. - Wszystkie możliwe skręty będą dostępne - dodaje.
Roboty mają się zakończyć do 15 listopada. Do tego czasu na wiadukcie pojawią się nowe bariery energochłonne i oświetlenie. W ramach remontu mają być wybudowane chodniki, a także ścieżka rowerowa z czerwonego asfaltu. Inwestycja ma kosztować ok. 10 mln zł, w większości zostanie sfinansowana ze środków Lubuskiego Regionalnego Programu Operacyjnego.

Joanna Leśniewska
Źródło:gazeta.pl

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

Może przy okazji remontu można by pomyśleć o pieszych i np. zorganizować przejście przez tory, przez jakąś kładkę! Przecież tysiące ludzi nie będzie miało jak dotrzeć do pracy i do przychodni. Schorowani ludzie mają iść okrężną drogą? Przecież są to najczęściej starsi i chorzy ludzie, często inwalidzi, i takim ludziom przy okazji remontu utrudnia się życie!

Anonimowy pisze...

Skandal, czy nikt się z ludźmi tu nie liczy!!!!

Anonimowy pisze...

Ciekawe co by było gdyby to radni mieli chodzić na około, a zapomniałem oni ni chodzą tylko jeżdżą limuzynami i nie obchodzą ich utrudnienia jakie uszykowali szarym ludziom.