01 września 2009

Znikają ruiny za Hotelem Polan

Zabiegaliśmy o to od lat. I stało się! Znikają z mapy miasta ruiny za Polanem. Na razie burzone są segmenty oddalone od hotelu.

Na plac za Hotelem Polan wjechał ciężki sprzęt. Spychacze zaczęły burzyć ruiny budowanego i niedokończonego hotelu. - W końcu! - komentuje pani Marta, którą spotkaliśmy na pobliskim przystanku autobusowym. - Te ruiny straszyły od lat, to były wylęgarnią bezdomnych i narkomanów... Nareszcie to się skończy.
Nie wszyscy jednak są zadowoleni z wyburzania niedokończonego hotelu. Wczoraj do redakcji przyszedł Edward Kamiński. Zdenerwowany mówił: - Taka piękna konstrukcja... Wystarczyło tylko zadaszenie zrobić i byłby hotel... Tyle pieniędzy na to poszło, a teraz wyburzają.

Robią porządek

Goście Hotelu Polan bardziej podzielają jednak zdanie pani Marty. Podobnie jak pracownicy firmy. - Dla naszych gości to będzie korzystne rozwiązanie, zmieni się widok za oknem - przyznaje dyrektor Polanu Grażyna Sroczyńska. - Co ważne, rozbiórka nie jest uciążliwa, bo prowadzona jest odpowiednią technologią. O szczegóły proszę jednak pytać w centrali Orbisu.
O te szczegóły zapytaliśmy Katarzynę Gronek z działu inwestycyjnego centrali firmy. I uzyskaliśmy odpowiedź wiceprezesa Orbisu Ireneusza Węgłowskiego. Czytamy w niej m.in.: "Orbis uzyskał pozwolenie na rozbiórkę nieukończonej części budynku hotelowego przy ul. Staszica. Celem prac jest uporządkowanie terenu wokół Hotelu Polan.”
Orbis nie planuje tam na razie żadnej inwestycji. I nie wyklucza, że działkę sprzeda w całości lub w części. - O ile pojawi się odpowiednia oferta - zaznacza wiceprezes.

Hotel może później...

Przypomnijmy, że Orbis chciał postawić w Zielonej Górze czterogwiazdkowy obiekt.
Według naszych informacji, władze miasta namawiały przedstawicieli firmy, by wykorzystały w tym celu działkę przy Wyspiańskiego. Ale firma myślała o innej lokalizacji. - Orbis jest nadal zainteresowany rynkiem zielonogórskim, jednak nie jest jeszcze znana data ewentualnego rozpoczęcia nowej inwestycji. Będzie ona zależeć od rachunku ekonomicznego i ożywienia gospodarczego - dodaje wiceprezes.
Mowa była o tym, że Orbis odda miastu teren przy Wyspiańskiego, a sam dostanie działkę pod hotel np. przy Trasie Północnej. Za Polanem miałoby z kolei stanąć osiedle mieszkaniowe.
A na razie za kilka tygodni ma tam być porządek.

To było pechowe miejsce

Ruina za Polanem pochodzi z lat 80. Orbis chciał tam postawić czternastokondygnacyjny obiekt z basenem i innymi bajerami. Ale nie ukończył inwestycji. Potem nie po myśli firmy potoczyły się rozmowy z Austriakami, którzy mieli w latach 90. "wejść” w budowę hotelu. I od tego czasu mury niszczeją. Za ruinami budowy jeszcze niedawno stały baraki, w których nocowali bezdomni. Rozbierali ogrodzenia i elementy budynku, by sprzedawać je na złom. Mieszkańcy zaczęli protestować. Po interwencjach policji, zielonogórzan i "GL”, Orbis postanowił wyburzyć baraki. Wtedy bezdomni przenieśli się do ruin hotelu. Półtora roku temu zmarł tam mężczyzna i znów zaczęło być głośno o potrzebie wyburzenia straszących w centrum miasta murów. Na to nałożyły się zapowiedzi inwestycyjne Orbisu.

Alicja Bogiel
Źródło:gazetalubuska.pl

Brak komentarzy: