17 listopada 2009

Umowa na remont stadionu podpisana

Do końca kwietnia przyszłego roku pierwszy łuk na stadionie żużlowym przy Wrocławskiej ma być wyremontowany. Dziś w zielonogórskim magistracie podpisano umowę na wykonanie prac z firmą Alstal. Ta właśnie firma ma na swoim koncie m.in. budowę toruńskiej Motoareny. Co ciekawe, elementy pochodzące z rozbiórki starego łuku prawdopodobnie trafią w ręce kibiców speedway'a.

Zadowolenia z dzisiejszego wydarzenia nie krył prezydent miasta, Janusz Kubicki, który podkreślał, że to ważny dzień nie tylko dla kibiców żużla. "Radosna chwila dla kibiców, dla klubu żużlowego i dla miasta Zielona Góra. Wyłoniliśmy wykonawcę rozbudowy pierwszego etapu prac na stadionie żużlowym w Zielonej Górze" - mówił Kubicki. Umowa zakłada, że ten etap będzie zakończony do kwietnia przyszłego roku. Myślę, że to nie jest ostatni etap, tak jak projekt wskazuje, będziemy chcieli go dalej kontynuować" - dodał prezydent miasta.
Członek zarządu Alstalu, Jarosław Szczupak powiedział Radiu Zielona Góra, że prace w naszym mieście, to przede wszystkim modernizacja. "To jest modernizacja. Motoarena powstała od podstaw, tu jest na pewno inny zakres prac. Ale jeśli chodzi o same trybuny, jest to bardzo podobna koncepcja" - mówił przedstawiciel wykonawcy.
Modernizacja pierwszego łuku pochłonie ok. 15 mln złotych. Koniec prac przewidziano na 30. kwietnia przyszłego roku.
Zadowolenia z podpisanej dziś umowy nie krył także Robert Dowhan. Przyznał, że chciałoby się więcej prac, ale trzeba się cieszyć z tego, co jest. "Oczywiście, chciałoby się jeszcze więcej. Natomiast bardzo się cieszę, że zaczynamy i to zaczynamy od pierwszego łuku. Od tego miejsca, gdzie siedzą najwierniejsi fani, gdzie wychowały się całe pokolenia i rodziny. Trochę się to zmieni. Będzie pewnie łezka się kręciła kiedy to wszystko będzie rozbierane. natomiast jest taki pomysł, żeby częśc z tych elementów - wzorem Muru Berlińskiego - została rozdana dla kibiców, czy w jakiś sposób za małą odpłatnością sprzedane jako relikt przeszłości, może jako pamiątka tego, co się przez tyle pięknych lat działo na tym obiekcie" - mówił Dowhan.
Dodajmy jeszcze, że wyłonienie wykonawcy było możliwe dzięki szybkiej reakcji zielonogórskich radnych na wniosek o dokonanie zmian w budżecie miasta.

Przemysław Kobus
Źródło:rzg.info.pl

Brak komentarzy: