05 grudnia 2009

Wyremontowali ul. Bananową, ale do połowy

PO chwali się inwestycjami na zielonogórskim Zaciszu. - To jeszcze nie koniec - zapowiadają radni Platformy i krytykują prezydenta miasta z SLD. - Jest beznadziejny.

W tym roku na zielonogórskim os. Zacisze wyremontowano do połowy ul. Agrestową i Bananową. Zbudowano (w całości) łącznik ul. Agrestowej i Prostej. Postawiono parkingi. Miasto wydało blisko 600 tys. zł.
Inwestycjami na Zaciszu chwalą się radni PO. - Wybudowany łącznik zdecydowani poprawił komunikację. W planach mamy jeszcze kilka innych. Chcemy dokończyć remont ulic oraz rozpocząć budowę chodników i ścieżek rowerowych między os. Leśnym a Zaciszem. Os. Leśne się powiększa, a jego mieszkańcy chcą mieć dobrą drogę choćby do kościoła - zapowiada radny Kamil Kawicki, który z europosłem Arturem Zasadą zorganizowali spotkanie z mieszkańcami.
Drogowe zmiany chwali Grzegorz Gratkowski, prezes spółdzielni Zacisze. - Mieszkańcy długo na nie czekali. Obecnie ważny jest remont ul. Sobkowiaka. Miasto musi znaleźć na ten projekt pieniądze. Przecież nie da się jeździć po błocie, gdy przyjdą wiosenne odwilże - podkreśla Gratkowski.
Jednak mieszkańcy osiedla mają zastrzeżenia do wykonanych prac. - Warunki, w jakich remontowano te ulice, były katastrofalne, przez co jakość przebudowywanych dróg naprawdę pozostawia wiele do życzenia. Robotnicy wylewali asfalt, gdy lał deszcz. Przecież za rok z pewnością będzie tu dziura na dziurze - denerwował się pan Henryk, który mieszka przy Agrestowej.
Kawicki: - Podobne zastrzeżenia zielonogórzanie mają do ul. Jędrzychowskiej, czy Sulechowskiej. Niestety, za to odpowiadają już inspektorzy nadzoru budowlanego. Możliwe jest, że na remonty ulicy i chodników w przyszłych latach może po prostu zabraknąć pieniędzy.
Już dziś Zielona Góra zadłużona jest nad ponad 240 mln zł. Ze względu na pustki w kasie, pierwszeństwo mają inwestycje dofinansowane przez Unię Europejską.
- Śmieszne jest to, że wyremontowano tylko pół ulicy Bananowej. Prezydent Janusz Kubicki źle gospodarował budżetem miasta. Problem z wydatkami może się pojawić w 2011 r. Mam tylko nadzieję, że pieniądze na bieżące projekty się znajdą - komentuje europoseł Artur Zasada.

Agata Źrałko
Źródło:gazeta.pl

Brak komentarzy: