13 stycznia 2010

Starówka znów z dotacją. O 1 mln zł mniejszą

Zielonogórski deptak wypadł z listy dotacji, jak prezydent spóźnił się ze złożeniem wniosku. Teraz deptak wrócił. Pieniądze będą, ale o milion mniej

Unijne pieniądze bez konkursu na rozbudowę Bulwaru Nadwarciańskiego dostanie także Gorzów - zdecydował marszałek lubuski Marcin Jabłoński.
Pieniądze na deptak i bulwar pochodzą z Lubuskiego Regionalnego Programu Operacyjnego. Do rozdzielenia było blisko 21 mln zł na projekty w ramach "Rewitalizacji zdegradowanych obszarów miejskich i wiejskich". - To za mało pieniędzy, żeby ogłaszać konkurs. Dlatego zdecydowaliśmy się na rozszerzenie listy indykatywnej [projektów kluczowych - red.]. W naborze wpłynęło ponad 60 projektów. Wybraliśmy sześć, które spełniały nasze wymogi - mówi wicemarszałek Elżbieta Polak.
Szczęście uśmiechnęło się do Zielonej Góry. Wyrzucony wcześniej deptak, wrócił. Przypomnijmy. Projekt rewitalizacji zielonogórskiego deptaka już wcześniej wpisano na marszałkowską unijną listę projektów kluczowych na podstawie tzw. fiszki. To standardowa procedura. Tyle że projekt wraz z pełnym wnioskiem prezydent Zielonej Góry powinien złożyć do 30 września 2009 r.. Nie złożył. Ekipa prezydenta Kubickiego chciała, aby za część inwestycji odpowiadał Zakład Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej (ZGKiM). Pozwoliłoby to oszczędzić na podatku VAT - ZGKiM jest zakładem budżetowym. Tyle że kiedy zgłaszano fiszkę projektu, Kubicki wskazywał miasto Zielona Góra jako beneficjenta, a nie podległą instytucję. Władze miasta poprawiły błędy formalne i ponownie wyciągnęły rękę po pieniądze. Tym razem jednak zamiast blisko 10 mln zł, marszałek przyznał niecałe 9 mln zł. Wartość całego projektu to prawie 22 mln zł. - Nie mieliśmy żadnych wątpliwości, co do tego zadania. Zresztą, rewitalizacja starówki w Zielonej Górze już wcześniej dostała wysoką ocenę - mówi wicemarszałek Polak.

Co miasto zamierza zrobić za unijne pieniądze? Najważniejsza ma być wymiana całej nawierzchni deptaka. Zniszczone płyty mają zniknąć. Kluczowym punktem projektu ma być także odsłonięcie pozostałości archeologicznych przy ratuszu. Nowe oblicze ma zyskać teren Pod Topolami. Powstać mają tu nowe, eleganckie miejsca do handlu kwiatami i owocami. Przeniesione mają być także brzydkie toalety. Trzecie zadanie dotyczy rewitalizacji i adaptacji obiektu przy ul. Fabrycznej 13b, chodzi o tzw. zaułek artystów. Mają w nim powstać scena kabaretowa, szkoła tańca i pracownia malarstwa. Do projektu dopisano także remont jednej z kamienic przy ul. Reja, gdzie ma się przenieść m.in. Lubuska Izba Budownictwa.
Pozostałe projekty dostały mniejsze dotacje. Odnowiony ma być Bulwar Nadwarciański w Gorzowie. Miasto ma w planach adaptację wschodniej części na cele kulturowe, rekreacyjne i turystyczne. Cała inwestycja pochłonie 9,7 mln zł, z czego 4,4 mln zł ma pochodzić z LRPO.
Wśród zadań na liście jest również konserwacja zamku w Międzyrzeczu, rynku w Szlichtyngowej i śródmieścia w Kożuchowie.
Urząd Marszałkowski zaplanował również remont zabytkowego poniemieckiego gmachu, który stoi na terenie zielonogórskiego szpitala. Chodzi o dawny magazyn gospodarczy przy ul. Zyty. Budynek z czerwonej cegły jest własnością marszałka. Rok temu został wydzielony przez dyrektora szpitala jako zbędny. Po remoncie marszałek chce tu przenieść dwa departamenty urzędu. - To idealne miejsce chociażby dla departamentu zdrowia. W budynku jest 600 m kw. Teraz urząd wynajmuje pomieszczenia m.in. przy ul. Kożuchowskiej i ul. Jadwigi - tłumaczy Polak.
Zanim inwestycje zostaną oficjalnie wpisane na listę zadań indykatywnych, muszą przejść tzw. konsultacje społeczne. Urząd ma na to miesiąc. Kiedy projekty znajdą się na liście, będzie na niej już łącznie 161 inwestycji. W tej chwili marszałek prowadzi nabór projektów w czterech innych działaniach.

Mirosława Dulat
Źródło:gazeta.pl

Brak komentarzy: