27 stycznia 2010

Trasę Aglomeracyjną poprowadzą przez Zacisze

Władze Zielonej Góry planują zamienić ulicę Działkową w czteropasmową drogę i połączyć ją z ulicą Batorego. To najnowszy pomysł na budowę Trasy Aglomeracyjnej. - Odciążymy śródmieście - mówią jedni. - To fatalne rozwiązanie. Zacisze zaleją samochody - przekonują drudzy.

O sprawie nowego kształtu Trasy Aglomeracyjnej dyskutowano podczas ostatniego spotkania komisji budżetowej. Radni przyjmowali poprawki do tegorocznego budżetu, jedna z nich dotyczyła zagospodarowania terenu na os. Zacisze w pobliżu ul. Działkowej. Wiceprezydent Krzysztof Kaliszuk niespodziewanie ogłosił radnym, że prace na tym terenie nie mają sensu, bo tamtędy ma biec czteropasmowa Trasa Aglomeracyjna. Informacja wbiła w krzesło radnego Piotra Barczaka. - To oznacza koniec spokojnego charakteru os. Zacisze - przekonuje radny PiS.
Trasa Aglomeracyjna to jedna z tych inwestycji, o której mówi się od wielu lat, a która nie może doczekać się realizacji. Do tej pory brakowało pieniędzy, chociaż o znaczeniu trasy nikt nie dyskutował. Droga średnicowa miała przebiegać od ul. Dworcowej, w stronę ul. Dąbrowskiego, przecinać ul. Zjednoczenia i kończyć się na obwodnicy pomiędzy wyjazdami na Przylep i Gubin.
- Podstawowym celem budowy drogi jest udrożnienie ruchu na linii wschód-zachód i odciążenie dwóch nitek komunikacyjnych, które często są zakorkowane - Al. Konstytucji 3 Maja i ul. Bohaterów Westerplatte. Takie rozwiązanie miało także ożywić tereny zdegradowane w pobliżu ul. Dąbrowskiego i ułatwić dostęp do strefy gospodarczej przy ul. Zjednoczenia - opowiada Kazimierz Łatwiński, radny PiS, który od lat namawia do budowy trasy.

Nowy pomysł władz miasta różni się od poprzedniego kierunkiem, w którym podąży Aglomeracyjna. Od ronda przy ul. Batorego i ul. Dworcowej trasa miałaby skierować się w stronę ul. Lisiej aż do ul. Zjednoczenia i pobiec dalej ul. Działkową. Tu droga ma mieć cztery pasy. Władze miasta liczą na porozumienie z właścicielami ogródków działkowych i zagospodarowanie tego terenu. Z ul. Działkowej trasa odbije w lewo i pobiegnie ul. Zacisze do skrzyżowania al. Wojska Polskiego i ul. Wyszyńskiego. - Ul. Zacisze ma mieć 3-4 pasy w zależności od możliwości. To sensowne rozwiązanie w obliczu budowy drogi przez park Piastowski. Taki przebieg Aglomeracyjnej z jednej strony odciąży śródmieście, z drugiej ułatwi komunikację z ul. Botaniczną i Jędrzychowem - wyjaśnia wiceprezydent Krzysztof Kaliszuk.
W projekcie tegorocznego budżetu władze miasta zapisały już 400 tys. zł na projekt budowy drogi od ronda przy Batorego do ul. Zjednoczenia z wyjściem na ul. Działkową. Budowa tego fragmentu trasy i projektowanie przebudowy ul. Działkowej i Zacisze ma odbyć się w kolejnych latach.
Nowe rozwiązanie podzieliło zielonogórskich radnych. Adam Dygas, szef klubu PO, podpisuje się pod pomysłem obiema rękami. Widzi w nowej drodze szansę na łatwe wydostanie się ze śródmieścia i wyjazd z miasta w stronę Gubina. - Połączenie ul. Batorego z ul. Zjednoczenia będzie w tym przypadku kluczowe. Stamtąd kierowcy bez problemów pojadą Działkową i Prostą w kierunku wyjazdu z miasta. Zabiegamy o takie rozwiązanie już od dłuższego czasu - tłumaczy Dygas.
Z tego samego powodu przeciw inwestycji jest Piotr Barczak. Radny PiS obawia się, że Zacisze zaleje fala samochodów, które pojadą w kierunku obwodnicy. - Mieszkańcy Zacisza ciszą się życiem w jednej ze spokojniejszych części Zielonej Góry. Gdy powstanie Aglomeracyjna, na ul. Prostej pojawi się wiele samochodów ciężarowych. To będzie koniec zacisznego osiedla. Szybko okaże się, że ul. Prosta stanie się niedrożna i trzeba będzie ją poszerzyć - wyjaśnia radny.
Piotr Barczak ma już sygnały mieszkańców, którzy zamierzają protestować przeciw zmianom w pobliżu osiedla. Potwierdza to opinia osób, które na Zaciszu mieszkają. - Mój blok jest w pobliżu ul. Działkowej i wzmożony ruch będzie dla nas bardzo uciążliwy. Zwłaszcza, że mieszka tutaj wiele rodziców z dziećmi. Nie wyobrażam sobie, jak dzieci będą przechodzić przez ulicę - mówi Ryszard Domański z ul. Porzeczkowej.
Z innych powodów krytycznym okiem na pomysł patrzy Kazimierz Łatwiński. Radny PiS przypomina, że poprzedni kształt trasy był wynikiem badań gęstości zaludnienia i natężenia ruchu samochodowego w mieście.
- Przebieg drogi miał mocne uzasadnienie i był konsultowany społecznie. Drogę uwzględniono w studium transportowym z 2006 r., a także później w studium całego miasta. Tymczasem wiceprezydent Kaliszuk usiadł z projektantem i wytyczyli nową trasę. Takie rozwiązanie może być interesujące, ale powinna poprzedzić je gruntowna analiza. Przy każdej inwestycji powinno się przedstawić różne warianty razem z wyliczeniami kosztów - mówi radny.

Łukasz Woźnicki
Źródło:gazeta.pl

Brak komentarzy: