04 lutego 2010

Czy w Zielonej Górze zostanie wybudowane planetarium?

Od dziesięciu lat miasto ma obserwatorium i dobrą kadrę astronomów. Wykryli nawet nową planetę. Profesor Janusz Gil mówi, że przydałby się krok naprzód, czyli planetarium. Prezydent jest za.

fot.gazetalubuska.pl

Na razie Zielona Góra ma wybudowane przed ponad 10 laty obserwatorium astronomiczne. To profesjonalne, studenckie obserwatorium, w pełni zautomatyzowane i skomputeryzowane. Ma ono teleskop o średnicy 36 cm. Nie jest to może gigant, bo niektóre teleskopy na świecie mają po kilka metrów średnicy, ale jak na potrzeby studentów jest on zupełnie wystarczający. Przed laty za pomocą tego właśnie teleskopu udało się zlokalizować planetę obiegającą gwiazdę, oddaloną od naszego Słońca o 150 lat świetlnych. Planeta okazała się wielkością zbliżoną do Jowisza.

- Udowodniliśmy, że na takim sprzęcie w środku miasta można wykonywać precyzyjne obserwacje - wyjaśnia prof. Janusz Gil, dyrektor Instytutu Astronomii Uniwersytetu Zielonogórskiego. I przekonuje, że Zielona Góra należy do czołówki polskich ośrodków astronomicznych, jest też znana na świecie. Niemal stale staże odbywają tu studenci i doktoranci, w tym z zagranicy. Nasi też wyjeżdżają: dwóch absolwentów UZ uzyskało doktoraty najbardziej prestiżowych zagranicznych ośrodków astronomicznych, a dwóch innych je kończy.
Jednym z nich jest Szymon Kozłowski, który po studiach wyjechał do Anglii, tam uzyskał doktorat, a teraz pracuje w USA. Zasłynął on m.in. odkryciem dużej liczby kwazarów. Czy następnym krokiem Zielonej Góry nie powinna być budowa planetarium? To obiekt, w którym wygodnie siedząc, może oglądać niebo, a raczej to, co się dzieje nad naszymi głowami. Gwiazdy, planety, komety, galaktyki, zjawiska zachodzące we Wszechświecie.

- O budowie planetarium mówimy od 20 lat. Niestety na razie mówimy, najczęściej przy okazji wyborów samorządowych czy prezydenckich, bo samo przygotowanie dokumentacji kosztowałoby setki tys. zł. A budowa około 30 mln zł.
Czy Zieloną Górę stać na taki wydatek? - Uważam, że Zielonej Góry nie stać na porzucenie idei budowy planetarium Keplera - odpowiada Gil. I wyjaśnia, dlaczego. Bo niedaleko, w Żaganiu, pracował jeden z najsłynniejszym astronomów, czyli Jan Kepler. Nie bez znaczenia jest to, że na świecie jest wiele osób i instytucji identyfikujących się z Keplerem i oni mogliby odwiedzić Zieloną Górą. Poza tym miasto ma niezbędną kadrę naukową: astronomów i studentów. No i byłoby to pierwsze tak profesjonalne planetarium w Polsce. Na dodatek uniwersytet ma pod budowę planetarium zarezerwowany teren.

Janusz Gil wylicza, że budowa obiektu kosztowałaby nie więcej jak 20 mln zł, natomiast 10 mln zł to koszt aparatury. Część pieniędzy można byłoby uzyskać z Unii, część mogłoby dołożyć miasto. - Ale to, czy planetarium powstanie, zależy najbardziej od woli polityków - dodaje Gil.
Co na to prezydent? - Jestem też zwolennikiem budowy planetarium - stwierdza Janusz Kubicki. - Deklaruję też, że jako miasto moglibyśmy pokryć część kosztów, chociażby 15 procent. Ale reszta pieniędzy musiałby pochodzić ze środków unijnych lub innych źródeł. Dlatego jesteśmy gotowi na rozmowy z pomysłodawcami budowy planetarium.

Czesław Wachnik
Źródło:gazetalubuska.pl

Brak komentarzy: