16 lutego 2010

Drzonków - nasza baza najważniejsza

Miłe słowa, podpisana umowa, wola współpracy z centrali pięciobojowego związku - a to wszystko stawia zarządców ośrodka w Drzonkowie w dobrym punkcie wyjścia do starań o ministerialną kasę na inwestycje.

Zbigniew Pacelt przyjeżdżał do Drzonkowa jako zawodnik, trener reprezentacji polskich pięcioboistów, poseł, sekretarz stanu Ministerstwa Sportu, a wczoraj pojawił się w roli prezesa Polskiego Związku Pięcioboju Nowoczesnego, by z dyrektorem drzonkowskiego ośrodka Bogusławem Sułkowskim wymienić się podpisami na umowie, która sprawia, że Wojewódzki Ośrodek Sportu i Rekreacji staje się najważniejszą bazą treningową, a także startową dla polskiego pięcioboju nowoczesnego na najbliższe 20 lat.
- Bywało, że spędzałem tu 300 dni w roku. Odnosiłem wielkie sukcesy z kadrowiczami, moi sportowcy zdobyli dwa złote medale olimpijskie na igrzyskach w Barcelonie. Pierwszym zetknięciem z 1976 r. byłem zachwycony, bo ośrodek wyglądał jak perełka. Dziś ma się gorzej, ale postać dyrektora Sułkowskiego oznacza dla mnie gwarancję powrotu Drzonkowa do dawnej świetności. Sułkowski wystawił już w Zielonej Górze piękną bazę dla akrobatów. Teraz robi coś dla innych konkurencji. Zamierzam pomóc, ponieważ sam jako prezes PZPNow chcę kreować rozbudowę bazy dla pięcioboju. Wasz ośrodek ma pierwsze miejsce w kraju, jest priorytetowy dla związku - zapewnił Pacelt. Taka priorytetowa rola z potwierdzeniem pisemnym przekłada się zaś na wymierne korzyści - obłożenie hotelu i aren sportowych na zgrupowania kadr narodowych, powierzanie organizacji ważnych zawodów, a nade wszystko stanowi mocną podpórkę w zabiegach o ministerialne pieniądze na inwestycje. Obiekty strategiczne dla poszczególnych dyscyplin sportowych najprędzej i w największej mierze mogą liczyć na pieniądze z Ministerstwa Sportu. W finalnym efekcie Drzonków powinien się stać strategiczną bazą także dla innych polskich sportowych związków, od: pływania, jeździectwa, tenisa, tenisa stołowego.

Wczoraj liczył się jednak tylko pięciobój nowoczesny. Właśnie dla tej dyscypliny 35 lat temu powstał ośrodek w Drzonkowie. I na początku swojego istnienia i funkcjonowania gościł gwiazdy dyscypliny. Pacelt nakreślił wizję powrotu do tamtych czasów. - Już mogę zapewnić, że w 2012 r. Drzonków dostanie organizację mistrzostw świata juniorów. Może to być forma próby dla organizatorów i wyremontowanej bazy przed mistrzostwami świata seniorów, o które Polska stara się na 2014 r. - ocenił prezes PZPNow.

Andrzej Tomasik
Źródło:gazeta.pl

Brak komentarzy: