09 lutego 2010

Remont zielonogórskiego deptaka już wkrótce

Prace przy wymianie nawierzchni w centrum mogą ruszyć już za trzy tygodnie. Urzędnicy zapewniają, że do sklepu, fryzjera i banku dostaniemy się również w czasie robót. Ale na niespodzianki też powinniśmy się przygotować.

Wczoraj urząd miał otworzyć oferty firm w przetargu na wymianę nawierzchni deptaka. - Przesunęliśmy jednak termin do środy, bo były zapytania dotyczące procedury - mówi wiceprezydent Krzysztof Kaliszuk. Na razie wszystko wskazuje na to, że chętni na roboty są. Być może już za trzy tygodnie rozpoczną się prace. Po ich zakończeniu - najpóźniej w październiku - zielonogórski deptak będzie już zupełnie inny.

Zaczynają przy ratuszu
Przypomnijmy, że odtworzony zostanie były schemat komunikacyjny śródmieścia - chodniki, ulice... W stronę fasad przesunięte zostanie oświetlenie i ławki. A to spowoduje inny ruch na deptaku. Chodzić będziemy raczej środkiem, a nie przy kamienicach. Nową nawierzchnię dostaną ulice przy ratuszu: Stary Rynek, Pod Filarami, Sobieskiego, Mariacka, Mickiewicza, Żeromskiego, Kościelna, Masarska, Krawiecka i ks. Wilhelma Pluty. Tylko kilka uliczek, ale to ponad 10 tys. mkw. nawierzchni. - To tak, jakby wymienić nawierzchnię chodnika o długości 12 kilometrów - pokazuje naczelnik wydziału inwestycji Paweł Urbański.
Prace rozpoczną się zaraz po rozstrzygnięciu przetargu, od samego centrum - terenów przy ratuszu i banku. - Na początek roboty będą prowadzone przy fasadach kamienic - mówi K. Kaliszuk. - Potem od strony ratusza... Zawsze musi być przejście przez deptak i dojście do sklepów oraz placówek usługowych, chociażby tymczasowe.
W ścisłym centrum roboty mają zakończyć się do końca czerwca. Chyba że... Chyba że pojawią się niespodzianki przy pracach ziemnych - sieci cieplnej, telekomunikacyjnej, gazowej... - Na pewno tę część deptaka musimy zakończyć do Winobrania - zastrzega jednak naczelnik Urbański.

Zapłacimy mniej
O tym, że przy przekładaniu sieci mogą być niespodzianki, wiedzą nawet sami właściciele placówek na deptaku. - Z gazem to dopiero będzie zabawa - ocenia Ryszard Prędkiewicz z sklepu z militariami przy Żeromskiego.
- Ale jak już zaczną robić, niech robią - mówi Radek Trzaskowski, prowadzący kantor wymiany walut. - I najlepiej niech robią w wakacje, wtedy klientów jest mniej - usłyszeliśmy w aptece.W drugiej kolejności prace będą prowadzone przy ul. Pod Filarami, Żeromskiego i Sobieskiego. I z czasem w innych uliczkach. Całość robót ma zakończyć się w sierpniu, a jeśli wystąpią problemy techniczne, najpóźniej do października.
Całość prac przy rewitalizacji miasta (razem z placem Pod Topolami, budynkiem przy Reja i Fabrycznej) kosztować ma 17,6 mln zł. Mniej niż wcześniej zakładano o ok. 2 mln zł. Miasto i fundusze unijne zaoszczędzą, bo inwestycję podzielono na dwa zadania i jedno powierzono zakładowi komunalnemu. - Ponieważ budynki przy Reja i Fabrycznej będą dzierżawione, można odzyskać VAT od wartości robót - mówi K. Kaliszuk. - Zabiegaliśmy o tę możliwość już od kilku miesięcy. I okazało się, że można. Zaoszczędziliśmy sporo pieniędzy. Niektórzy radni nie zostawiali na nas suchej nitki, a okazało się, że mieliśmy rację... - mówi nie bez satysfakcji wiceprezydent.

Alicja Bogiel
Źródło:strefabiznesu.gazetalubuska.pl

Brak komentarzy: