28 marca 2010

Gruntowna wyprzedaż zielonogórskich gruntów

Prezydent Zielonej Góry chce wystawić w tym roku na sprzedaż nieruchomości o wartości ponad 60 mln zł. Liczy na to, że uda mu się znaleźć kupców przynajmniej na połowę tych gruntów. Najwięcej działek ma być przeznaczonych pod budownictwo mieszkaniowe.

Ubiegły rok pod względem sprzedaży nieruchomości zakończył się porażką. Jeszcze na początku 2009 r. prezydent Janusz Kubicki zakładał, że do kasy miasta wpłynie 30 mln zł. Wprawdzie mówiło się o tym, że to mocno wyśrubowana kwota (w poprzednich latach sprzedawano nieruchomości za maksymalnie 20 mln zł), jednak prezydentowi zależało na tym, żeby jednak zarobić jak najwięcej, bo akurat ruszała budowa hali i basenu, najdroższych inwestycji w historii Zielonej Góry. Tymczasem kolejne ogłaszane przetargi na sprzedaż nieruchomości kończyły się fiaskiem. Miasto bezskutecznie próbowało znaleźć kupców, jednak chętnych nie było nawet na atrakcyjnie położone tereny. Rok zakończył się tym, że budżet miasta z tytułu sprzedaży nieruchomości wzbogacił się jedynie o około 10 mln zł.

W tym roku władze miasta na handlu gruntami chcą zarobić 28 mln zł. Według Dariusza Lesickiego, wiceprezydenta, magistrat jest na dobrej drodze, żeby to założenie zrealizować. - Od początku roku udało już sprzedać nieruchomości o łącznej wartości 3,5 mln zł. Widzimy, że jest zainteresowanie gruntami pod budownictwo mieszkaniowe i wielorodzinne - mówi Lesicki. Przy trzecim przetargu miasto pozbyło się działki przy ul. Suwalskiej. Za ponad 1,5 mln zł kupili ją Leszek i Elżbieta Jarząbkowie z firmy Ekonbud Fadom. Za 1,1 mln zł i 500 tys. zł poszły już dwie nieruchomości przy Trasie Północnej. Ponad 600 tys. zł w miejskiej kasie zostawił również Robert Dowhan, który kupił grunt przy ul. Wrocławskiej. - Lokalni deweloperzy interesują się gruntami przy os. Uczonych i przy ul. Suwalskiej. Na os. Mazurskim ruszy niebawem budowa osiedla Warszawskiej Korporacji Mieszkaniowej. Tuż obok powstaną bloki KTBS. Za około półtora roku może tam już stać kilka budynków - przekonuje wiceprezydent. I dodaje, że zielonogórskimi gruntami pod mieszkaniówkę zaczynają się również interesować przedsiębiorcy budowlani z Poznania, czy Wrocławia, którzy na swoim terenie nie mają już terenów pod budowy. Miasto liczy, że na gruntach przy os. Uczonych zarobi ponad 8 mln zł, natomiast działki na os. Mazurskim pójdą za około 5 mln zł. Te nieruchomości są przeznaczone pod budownictwo wielorodzinne.

Do tego w swojej ofercie pod budownictwo mieszkaniowe jednorodzinne miasto ma 2,2 ha na os. Kolorowym. Tu do wzięcia będą 23 działki. Jeśli uda się je sprzedać, budżet miasta wzbogaci się o 2,7 mln zł. Na Chynowie jest jeszcze 1,7 ha, za które miasto może dostać 2 mln zł. Domki jednorodzinne staną także na os. Uczonych, os. Kaszubskim i Leśnym Dworze. Łączna wartość wpływów do budżetu to 10,5 mln zł. Część gruntów to "spady" po nieudanych ubiegłorocznych przetargach. - Nie robiliśmy jednak drastycznych obniżek cen działek. Po wcześniejszych przetargach działki staniały maksymalnie o kilka tysięcy złotych. Staramy się nie schodzić poniżej wartości rynkowej gruntów i wycen. Rynek nieruchomości osiągnął już dno. Duże obniżki cen nie mają już sensu - tłumaczy Lesicki. Wartość wszystkich nieruchomości, które miasto chce w tym roku wystawiać na przetargi, to ponad 60 mln zł. Nie wszystkie grunty mają już aktualny plan miejscowy, dlatego przetargi będą ogłaszane dopiero po jego uchwaleniu.

Władze miasta zastanawiają się już, co będzie, jak wszystkie grunty pod mieszkaniówkę zostaną już wyprzedane. Pomysłów jest kilka. - Firmy, które prowadzą dziś biznes po południowej części Trasy Północnej będą mogły się w przyszłości przenieść do Lubuskiego Parku Technologicznego w Nowym Kisielinie. Wówczas miasto zyska pod budownictwo mieszkaniowe uzbrojone już tereny. Inna lokalizacja dla mieszkaniówki to ul. Batorego w kierunku Czarkowa - wymienia Dariusz Lesicki.

W miejskim markecie z nieruchomościami będą również ziemie pod usługi. Tuż przy centrum sportowo-rekreacyjnym przy ul. Sulechowskiej miasto będzie sprzedawać teren pod hotel i usługi. Niewielkie działki po 3-7 tys. m kw. będą wystawiane na Strefie Aktywności Gospodarczej. Pod młotek pójdą także tereny przy pl. Matejki, Zamkowej (dawny ruski rynek), pl. Słowiańskim, Długiej, Wandy, Wrocławskiej (po Tildzie), czy na rogu ul. Dąbrowskiego i Batorego.

Mirosława Dulat
Źródło:gazeta.pl

Brak komentarzy: