29 września 2010

"Schetynówka" do zwrotu?

Czy Zielona Góra będzie musiała zwrócić 3 mln złotych dofinansowania z tzw. “schetynówki”?

Stanie się tak, jeśli do końca listopada nie zostaną zakończone prace modernizacyjne na ulicy Jaskółczej, Ogrodowej i Fabrycznej oraz budowa trzech nowych rond w tej części miasta.

Więcej...

Źródło: rzg.ifno.pl

Wyrok ws. Aquareny podtrzymany. Rady traci mandat!

Byli prezydenci Zielonej Góry skazani! Wcześniejszy wyrok sądu rejonowego, który skazał Zygmunta L. i Andrzeja J. za przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków, został podtrzymany przez sąd okręgowy.

Byli prezydenci Zielonej Góry zostali skazani na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata w procesie, który dotyczył nieprawidłowości związanych z działalnością spółki Aquarena. Na przekazanych jej przez miasto gruntach spółka miała wybudować aquapark. Sąd uznał wtedy, że obaj oskarżeni działali na szkodę miasta, narażając je na utratę terenów wartych kilka milionów złotych.

Więcej...

Źródło: rzg.info.pl

Leroy Merlin w przyszłym roku!

W ciągu kilku tygodni powinien się rozpocząć nabór pracowników do nowego marketu budowlanego – powiedział dzisiaj w Radiu Zielona Góra wiceprezydent Dariusz Lesicki. W przyszłym roku sklep zostanie otwarty.

Na terenie osiedla “Na Olimpie”, za hipermarketem Auchan ma powstać sklep budowlany Leroy Merlin. Jak dzisiaj poinformował wiceprezydent, na początek pojawią się ogłoszenia o naborze do pracy dla kadry zarządzającej. Nastąpi to w ciągu kilku tygodni. Sklep ma być otwarty w przyszłym roku.

Więcej...

Źródło: rzg.info.pl

Centrum Biznesu w Zielonej Górze na sprzedaż.

Zielonogórscy radni zgodzili się dziś obniżyć o 5 mln złotych cenę wywoławczą za spółkę i jej budynek przy ul. Boh. Westerplatte (z proponowanych 2 lata temu 20 mln zł do 15 mln zł).

Zdaniem wiceprezydenta miasta Dariusza Lesickiego ułatwi to miastu znalezienie potencjalnego inwestora i zagospodarowanie tej części centrum Zielonej Góry.

Więcej...

Źródło: rzg.info.pl

22 września 2010

Pierwsza w Lubuskiem multimedialna biblioteka

Filmy, płyty, czasopisma, gry, internet - z tego wszystkiego będzie można korzystać w nowoczesnej, pierwszej w Lubuskiem multimedialnej bibliotece. Mediateka ruszy w listopadzie

Czytelnikom należy się to, co nowoczesne i współczesne. Nigdy nie spoglądam na Zieloną Górę przez pryzmat prowincji. Mieszkańcom Zielonej Góry trzeba zaproponować taką samą ofertę, jak ludziom z dużych miast - tłumaczy Andrzej Buck, dyrektor zielonogórskiej biblioteki Norwida i pomysłodawca mediateki.

Buck nie ukrywa, że inspiracją do jej utworzenia stała się popularna mediateka wrocławska. Czytelnicy mają tam dostęp do książek, audiobooków, gier, darmowego internetu, czasopism, płyt CD i DVD. Mogą zarówno wypożyczać zbiory, jak i korzystać z nich na miejscu. Wszystko jest zgromadzone w nowoczesnej przestrzeni, w budynku położonym w centrum miasta. Podobnie ma być w Zielonej Górze.

Więcej...

Źródło: zielonagora.gazeta.pl

Inwestycje na lubuskiej kolei przyspieszają

Szybka kolej łącząca lubuskie trójmiasto i połączenie Zielonej Góry z Gorzowem - to najważniejsze komunikacyjne cele marszałka. Nawet na kolej dotarł optymizm. Zamiast za dwa lata, zaplanowane inwestycje kolejowe będą gotowe już pod koniec przyszłego roku

- Znacznie przyspieszyliśmy prace. To już nie jest etap umów czy papierów, ale konkretna realizacja - cieszy się Bogdan Mucha, zastępca dyrektora departamentu gospodarki i infrastruktury w Urzędzie Marszałkowskim. Chodzi o modernizację linii kolejowej na odcinku Zbąszynek - Czerwieńsk. Zakładano w ramach Lubuskiego Regionalnego Programu Operacyjnego (LRPO), że inwestycje kolejowe za 20 mln euro skończą się w grudniu 2012 r. Jednak już w umowach z wykonawcami termin przesunięto o cały rok, na grudzień 2011 r. - Po tempie prac widać, że i wykonawcom, i nam zależy na szybkim oddaniu inwestycji. Zimą rozstrzygnęliśmy przetargi, w lipcu przekazaliśmy place budów - mówi Mucha. Robotnicy pracują na dwie zmiany. Teraz odnawiają węzły w Sulechowie i Babimoście. Wymieniają tory i podbudowę oraz urządzenia sterownicze. Za tydzień rozpocznie się modernizacja linii kolejowej na odcinkach Kostrzyn - Gorzów i Gorzów - Zbąszynek.

Przetarg za blisko 56 mln zł wygrało konsorcjum, w skład którego wchodzi Strabag z Pruszkowa i Strabag z Niemiec, Tracke z Czech oraz Tracke Tor z Cieszyna.

Więcej...

Źródło: zielonagora.gazeta.pl

Zamiast wstęgi i nożyc piłowanie drewnianej kłody

Leśnicy otworzyli we wtorek pod Zieloną Górą nową ścieżkę dydaktyczno-przyrodniczą "Las Odrzański - perła Nadleśnictwa Przytok"

Na początek uczniowie z miejskich i podmiejskich podstawówek i gimnazjów wzięli udział w konkursie "Poznaj swój las, jego piękno i tajemnice". Konkurs sprawdził wiedzę uczestników o lesie i ochronie przyrody. - Nasze gimnazjum bierze udział w każdej edycji konkursu. Lekcje przeprowadzane w terenie są najlepsze. Uczniowie poznają runo leśne oraz gatunki traw. Ta ścieżka jest cudowna, można nią jechać bez końca - zachęca Jowita Patyk-Sadło, nauczycielka z gimnazjum w Zaborze.

Konkurs wygrały Szkoła Podstawowa w Niedoradzu oraz gimnazjum w Zaborze. Uczniom i wychowawcom wręczono dyplomy i książki przyrodnicze. - Ścieżka powstała z inicjatywy Nadleśnictwa Przytok oraz podstawówki w Zawadzie. Ścieżka składa się z 11 stanowisk prezentujących gospodarkę leśną oraz pracę leśnika. Tym sposobem Lasy Państwowe działają na rzecz edukacji - mówi nadleśniczy Maciej Taborski.

Więcej...

Źródło: zielonagora.gazeta.pl

20 września 2010

Zielona Góra: Dziura w budżecie. Miastu brakuje 8 mln zł na oświatę!

Nauczyciele się boją, że pod koniec roku nie dostaną pensji, a rodzice, że uczniowie będą siedzieć w zimnych klasach. Czy da się rozwiązać tę sytuację?

Skąd ta dziura w budżecie? Nic specjalnego. Co roku taka powstaje i co roku radni decydują się dołożyć brakujące pieniądze. Co roku od lat, ale nie teraz. Sprawa już dwa razy stanęła na sesji. I nie została pozytywnie załatwiona. Choć prezydent Janusz Kubicki przekonywał, prosił, by radni podnieśli rękę na tak. Bo inaczej w listopadzie i grudniu zabraknie pieniędzy dla szkół.

- Przecież co roku taki problem występuje. W momencie uchwalania budżetu nie jesteśmy w stanie przewidzieć, jaką stawkę na jednego ucznia ustali ministerstwo. Nikt z nas nie myślał, że tak sroga i długa będzie zima - mówił prezydent. - Szkoły i przedszkola trzeba było ogrzewać do końca maja! 400 tys. kosztowało samo odśnieżanie dachów.

Gospodarz miasta przekonywał, że liczy się czas. Bo dwa miesiące potrzebne są na załatwienie kredytu, by nie zabrakło pieniędzy dla nauczycieli.

Więcej...

Źródło: gazetalubuska.pl

Lubuski Mister Budowy- nagrody rozdane

Znamy najlepsze obiekty budowlane w województwie. Już po raz szesnasty Lubuska Izba Budownictwa przyznała tytuł "Lubuskiego Mistera Budowy". Wręczenie nagród odbyło się wczoraj w Filharmonii Zielonogórskiej, uroczystości towarzyszył występ orkiestry i kabaretu. "Lubuski Mister Budowy" to nagroda prestiżowa. Przyznawana jest za najwyższą jakość, najlepszy projekt i wykonanie.

- Kapituła rozpatrzyła 18 wniosków i miała problem z wyborem, bo nasze budownictwo jest coraz lepsze - mówi Jan Krawiec, prezes Zarządu Lubuskiej Izby Budownictwa.

Więcej...

Źródło: rzg.info.pl

ZGKiM - podsumowanie Winobrania

- Ilość pracy, którą mieliśmy, jest porównywalna z poprzednimi latami - tak o Winobraniu wypowiada się dyrektor Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej Wojciech Janka. Pracownicy ZGKiM z samego rejonu starówki wywieźli blisko tysiąc metrów sześciennych odpadów.

- Codziennie przez całą dobę nasze służby były w okolicach starówki. Dwa razy dziennie były opróżniane pojemniki o pojemności 110 litrów (było ich 60). Dodatkowo rozstawiliśmy też 55 pojemników o pojemności 1100 litrów - mówi W. Janka.

Więcej...

Źródło: rzg.info.pl

Już niedługo cykliści pojadą Zieloną Strzałą

Torowisko po Kolejce Szprotawskiej odeszło w zapomnienie. Powstaje tu najdłuższa zielonogórska trasa rowerowa

Na odcinku pomiędzy skrzyżowaniem ulic Jaskółczej, Wiśniowej i 1 Maja a torowiskiem na al. Wojska Polskiego budowlańcy położyli już ścieżki dla pieszych. Rowerzyści czekają jeszcze tylko na asfalt. - Będzie tutaj czarny asfalt. Niczym nie różni się od czerwonego, ale jest kilka razy tańszy. Dzięki temu zabiegowi całkowity koszt inwestycji zmniejszy się aż o 1 mln zł - mówi Robert Górski, wiceprezes Stowarzyszenia Rowerem do Przodu.

Oprócz trasy dla rowerów znajdą się tam również ławeczki i barierki. Zielona Strzała będzie też w całości oświetlona. Nowością na tym odcinku są... schody. Powstają one przy wiadukcie na ul. Łużyckiej. Aby rowerzyści mogli bezproblemowo przeprowadzić swoje dwa koła z rowerostrady na wiadukt, pracownicy San-Budu wybudują z boku rynnę. Gdy schody będą gotowe, to wtedy budowlańcy zajmą się podbudową pod ścieżkę rowerową.

Więcej...

Źródło: zielonagora.gazeta.pl

17 września 2010

Transfer internetowy, jakiego u nas nie było

Dialog testuje szybki internet nowej generacji. Również zielonogórzanie mogą skorzystać z transferu o 500 razy szybszego niż obecne standardy. Firma zapewnia, że to pierwszy taki projekt w Europie

Program badawczy Dialogu wystartował na początku września. Firma chce testować możliwości techniczne polskich sieci przesyłowych i sprawdzić, jak poradzą sobie z internetem o astronomicznym transferze, który ma sięgać 1 Gb/s. Dziś standardowa prędkość stałego internetu to ok. 2 Mb/s, a to 500 razy wolniej niż opcja proponowana w programie testowym Dialogu.

Strona techniczna to tylko część przedsięwzięcia. Dialog zamierza sprawdzić, jak użytkownicy wykorzystują tak szybkie łącze. Dzięki temu sprawdzić, czy szybki internet warto rozwijać tylko w dużych miastach, czy również w mniejszych miejscowościach.

Więcej...

Źródło: zielonagora.gazeta.pl

Policja i złe parkowanie. Koniec anarchii na osiedlach.

Policjanci i strażnicy miejscy mogą w końcu walczyć z kierowcami, którzy do tej pory bez żadnych konsekwencji łamali prawo na osiedlach i parkingach hipermarketów. A w Zielonej Górze to plaga

Do niedawna zielonogórscy kierowcy czuli się bezkarni na drogach osiedlowych. Na jazdę bez pasów, z wyłączonymi światłami, parkowanie na trawnikach i kopertach przeznaczonych dla niepełnosprawnych policjanci niewiele mogli tak naprawdę poradzić.

Prawo drogowe obowiązywało bowiem jedynie na drogach publicznych i w tak zwanych strefach zamieszkania. Na parkingach osiedlowych królowała anarchia. Dochodziło do sytuacji, w których kary choćby za bezmyślne parkowanie wymierzali sąsiedzi, w najlepszym przypadku kierowca ignorant znajdował za wycieraczką kartkę z wyzwiskami. - Dzień w dzień muszę użerać się z kierowcą mercedesa, który parkuje na kopercie, chociaż jest zupełnie zdrowy. Krążę więc moim autem po osiedlu w poszukiwaniu innego miejsca - opowiada Sebastian Cielecki z ul. Objazdowej, który porusza się na wózku inwalidzkim.

Więcej...

Źródło: zielonagora.gazeta.pl

Lotnisko w Babimoście - parking na Euro 2012

VIP-y w lubuskich hotelach, kibice zwiedzający zabytki i samoloty lądujące w Babimoście - tak marszałek widzi piłkarskie Euro 2012.

Ekipa marszałka zapewnia, że na meczach mistrzostw w Poznaniu i Wrocławiu skorzysta także woj. lubuskie. Zyskać ma przede wszystkim turystyka hotelowa. W środę w Urzędzie Marszałkowskim odbyło się spotkanie z konsultantem krajowym ds. hoteli i zakwaterowania kibiców Rafałem Rosiejakiem. - Lubuskie jest bardzo dobrze położone, więc sporo kibiców może chcieć się tu zatrzymać. Już zakontraktowane są lubuskie hotele z dobrymi trzema i czterema gwiazdkami dla oficjalnych gości UEFA. To chociażby Qubus, Ruben i Dana - mówi Rosiejak. W październiku na uczelni w Sulechowie zaplanowano spotkanie z lubuskimi hotelarzami m.in. na temat sposobu promocji i szkoleń dla obsługi hotelowej.

Wkrótce powstanie platforma informacyjna dla kibiców. Będą tam dane o kraju, miastach gospodarzy, ale i pozostałych regionach Polski z informacją o możliwości zakwaterowania i komunikacji. - Naszym zadaniem jest też opracowanie dobrej strategii promocji tego, co mamy - mówi Jadwiga Błoch, prezes Lubuskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej LOTUR. Promować region chce przede wszystkich na zbliżających targach w Niemczech.

Więcej...

Źródło: zielonagora.gazeta.pl

Jedni malują wiadukt, kierowcy się wściekają

Remont wiaduktów przy zielonogórskiej Szosie Kisielińskiej odczuwają kierowcy. Na trasie S3 powstają gigantyczne korki. - Żle działa sygnalizacja - mówią kierowcy.

W środę robotnicy malowali betonową konstrukcję mostów. Pod nimi biegnie odcinek krajowej "trójki", będący częścią obwodnicy Zielonej Góry. Dziennie przejeżdżają tamtędy tysiące aut. Ze względów bezpieczeństwa wprowadzono ruch wahadłowy i postawiono tymczasową sygnalizację. Od razu trasa się zakorkowała. Samochody stoją już na wysokości zjazdu z Trasy Północnej aż do wiaduktu przy Osiedlu Pomorskim. - Te światła są źle wyregulowane. Włącza się zielone, które trwa może z 20 sekund. Zanim zdążą ruszyć ciężarówki, to włącza się czerwone. Gdyby światło zielone trwało dwie, trzy minuty, to na pewno takich korków by nie było - wścieka się pan Robert, kierowca z Lubina.

Razem z nim liczymy, ile aut zdąży przejechać podczas jednego zielonego światła. Około dziesięciu. Co czwarty samochód to ciężarówka, która potrzebuje kilku sekund, żeby ruszyć z miejsca. Rekordowa liczba 13 aut pada w momencie, gdy zdenerwowany kierowca opla wyprzedza inny samochód i o mało co nie wjeżdża w rusztowanie, na którym pracują drogowcy.

Więcej...

Źródło: zielonagora.gazeta.pl

Na ryneczku sprzedawców brak. Szalet nie zachęca

Nie będę stał koło kibelka! Klienci nie kupią jedzenia koło toalety - tłumaczą sprzedawcy owoców spod zielonogórskiego bazaru Pod Topolami. - Wprowadzimy zakaz handlu na chodnikach - zapowiada miasto

Nowy ryneczek Pod Topolami powstał w miejscu targowiska zwanego Bangladeszem. Po kilku latach negocjacji z kupcami miasto postanowiło skończyć z niechlujnym targowiskiem. W kwietniu br. uprzątnięto stare kioski. W ich miejscu wybudowano skwer na modłę holenderską, wokół ustawiono kamienne stoły, nad nimi eleganckie wiaty.

Zielonogórzanom nowy bazar się spodobał, chętnie przesiadują na ławeczkach. Inaczej handlarze, nie chcą tu sprzedawać kwiatów i warzyw. Kuszą się jedynie zbieracze grzybów. Stoły stoją puste.

Więcej

Źródło: zielonagora.gazeta.pl

Koniec z lotami do Drezna

Mimo szumnych zapowiedzi z lotniska w Babimoście nie polecimy już w świat. Zaledwie po roku zlikwidowano połączenie lotnicze na linii Drezno - Zielona Góra - Warszawa. We wrześniu 2009 roku władze województwa z wielką pompą inaugurowały loty do Drezna. Teraz okazało się, że samoloty spółki Jet Air nie lądują już w stolicy Saksonii.

Jak wyjaśnia Maciej Król, prezes lubuskiej spółki lotniczej, ani władze województwa, ani dyrekcja portu lotniczego w Babimoście nie miały żadnego wpływu na zawieszenie lotów do Drezna. - To stało się poza naszym udziałem - stwierdził Król. Umowa między przewoźnikiem a Niemcami obowiązywała do końca sierpnia. Nie została przedłużona.

Zdaniem Macieja Króla nie jest wykluczone, że loty do Drezna zostaną jeszcze wznowione. - Być może w najbliższym czasie z lotniska w Babimoście będziemy mogli latać także do innych miast w Europie, ale to wszystko zależy od inicjatywy przewoźnika - podkreśla Król.

Dodajmy tylko, że przyczyną zawieszenia lotów z Babimostu do Drezna było słabe zainteresowanie ze strony pasażerów. W ostatnich miesiącach z połączenia lotniczego do stolicy niemieckiej Saksonii skorzystało zaledwie kilkanaście osób.

Artur Steciąg
Żródło: rzg.info.pl

09 września 2010

Parkowanie na terenie szpitala- zmiana zasad

Nowe zasady korzystania z parkingu na terenie Szpitala Wojewódzkiego w Zielonej Górze. Zarząd placówki zdecydował się na wynajęcie prywatnej firmy, która będzie pobierać opłaty od kierowców wjeżdżających na parkingi pojazdów. Zamontowano szlabany i wprowadzono zmiany w komunikacji.

- Zarząd szpitala zdecydował się na konkurs, w ramach którego wybraliśmy firmę, która będzie opiekować się parkingami na naszym terenie. Przejmując parkingi przez okres 3 lat wyremontuje je w kwocie około 300 tysięcy złotych. Ponadto firma wykona pięć plansz z planem sytuacyjnym szpitala. Wykonała już całą infrastrukturę znaków drogowych, oznaczeń wjazdów i wyjazdów. W tej chwili wjazd na teren szpitala jest od ulicy Zyty, a wyjazd na ulice Waryńskiego - mówi zastępca dyrektora ds. eksploatacyjno - technicznych Ryszard Mielcarek.
Firma prowadząca sprzedaż biletów parkingowych przekaże szpitalowi 35 procent wpływów, ale nie mniej niż 12 tysięcy złotych miesięcznie. Pierwsza godzina postoju na terenie szpitala kosztuje 2 złote, a każda następna 2,50. Nowością jest wprowadzenie kart abonamentowych dla pracowników szpitala. Personel etatowy płaci 10 złotych, a kontraktowy 35 za możliwość postawienia auta na terenie lecznicy. Dlaczego zdecydowano się na takie rozwiązanie?
- Poszliśmy w tym kierunku tylko dlatego, żeby ustabilizować sytuację na terenie szpitala. Z uwagi na to, że ten parking nie był zdiagnozowany do końca wjeżdżało bardzo dużo samochodów. Mieliśmy kłopoty z poruszaniem się karetek pogotowia i teraz przez ten okres przejściowy już znacząco to spadło - odpowiada Ryszard Mielcarek.
Z opłat za parking zwolnieni są inwalidzi oraz pacjenci mający problem z samodzielnym dotarciem do szpitala.

Janusz Życzkowski
Źródło: rzg.info.pl

Unia jednak daje dotacje spóźnialskim

Zielona Góra mogła, a wedle wielu powinna stracić dotację unijną na remont ul. Jedrzychowskiej. Marszałek wsłuchał się jednak w lobby PO i termin inwestycji wydłużył

Remont zielonogórskiej ul. Jędrzychowskiej jest wart 16 mln zł. Inwestycja zakłada położenie nowej nawierzchni na odcinku od ul. Makowej do granic miasta. Powstaną dwa ronda, nowe chodniki i oświetlenie. Blisko 12,5 mln zł dołożył z unijnej puli programu LRPO. Ostatnio zastanawiał się jednak nad skreśleniem Zielonej Góry z listy. - Inwestycja miała być rozliczona do końca roku. Jest początek września, a nie ma śladu nawet po przetargu - krytykowała magistrat wicemarszałek Elżbieta Polak.
Prezydent Zielonej Góry Janusz Kubicki (SLD) sam prosił o wydłużenie terminu. Zwłokę tłumaczył przeciągającymi się procedurami w Urzędzie Wojewodzkim w Gorzowie. O to przesunięcie terminu zabiegała też zielonogórska Platforma. - Bo zielonogórzanie i mieszkańcy regionu nie powinni płacić za zaniedbania prezydenta i miejskich urzędników - mówił Adam Urbaniak, przewodniczący rady miasta. Dopięła swego, pieniądze na Jędrzychowską nie przepadną. Marszałek przesunie termin, jeśli urząd miasta do końca roku wyda unijne dofinansowanie z innego projektu - na zakup autobusów MZK. - Ten projekt jeszcze nie został oceniony. Postaramy się to zrobić w ciągu miesiąca. Wtedy podejmiemy ostateczną decyzję. Ważne, że miasto przedstawiło propozycję rozwiązania problemu. Uzyskanie ministerialnej dotacji to priorytet - komentuje wicemarszałek Polak.

Prezydent już ogłosił przetarg na zakup 13 autobusów. Liczy, że projekt zostanie pozytywnie oceniony jeszcze przed podpisaniem umowy. - Wtedy do końca listopada wydamy 8 mln zł, z czego połowa to dofinansowanie marszałka. Ogłosimy także przetarg na remont ul. Jędrzychowskiej z terminem realizacji do końca kwietnia - mówi wiceprezydent Krzysztof Kaliszuk. I wskazuje ojców sukcesu. - Dziękuję władzom województwa, a także radnym PO i europosłowi Arturowi Zasadzie za wstawiennictwo - dodaje.

Łukasz Woźnicki
Źródło:gazeta.pl

03 września 2010

Kompleks odkrytych basenów. Zaczynamy inwestycję

Zaczyna się największa operacja na terenie ośrodka w Drzonkowie. Za 23 mln zł zmieni się kompleks odkrytych basenów. Przetarg na wykonanie pierwszego etapu wygrała firma Skanska i już rusza z robotą Gdy inwestycja się zakończy, 50-metrowa pływalnia stanie się obiektem godnym mistrzostw świata. Zresztą zarządcy Drzonkowa już się szczycą, że w 2013 będą gospodarzami mistrzostw Europy w pływaniu juniorów. A takiej imprezy nigdy dotąd w Polsce nie było.
Dobrą jakość wykonania ma gwarantować Skanska, która zyskała w naszym regionie dobrą markę. - Zrobiliśmy tu Palmiarnię, basen i halę w Zielonej Górze, basen z zapleczem rekreacyjnym w Sulechowie. To dla nas dobry region. Zebraliśmy masę doświadczeń. Teraz bierzemy się za baseny w Drzonkowie. Musimy się wyrobić z pierwszym etapem do 30 czerwca 2011 r. Oby nie powtórzyła się ubiegłoroczna zima! Ale nawet jak się powtórzy, to też musimy dać radę - mówił Leszek Kaszuba, dyrektor oddziału Skanskiej, podpisując wczoraj kontrakt na 10 mln zł. Za tę kwotę dwa odkryte drzonkowskie baseny zostaną zburzone i zbudowane od nowa. Łącznikiem między dawnymi i nowymi czasami zostanie miejsce ulokowania dwóch niecek pływackich. Cała reszta się zmieni. Większa - 50-metrowa pływalnia zostanie przystosowana do rozgrywania zawodów na najwyższym światowym poziomie. Będzie poszerzona do 10 torów i jednakowo głęboka na całej długości. Zniknie łącznik wodny między dwoma basenami, bo na takie bajery nie pozwalają przepisy rozgrywania ważnych zawodów. Ważna, choć niewidoczna modyfikacja obejmie cały system wtłaczania, filtrowania i podgrzewania wody. Pojawią się trybuny i dach nad większym basenem. Mniejszy zyska przeznaczenie czysto rekreacyjne, a z tej okazji dojdą wodne ślizgawki itp. Budynek przy pływalniach urośnie o piętro z pokojami dla sportowców. Całość pochłonie przeszło 23 mln zł.

- Ale o całości powiemy po zamknięciu drugiego etapu. Tymczasem od poniedziałku startujemy z pierwszym za 10 mln zł. 4,6 mln zł pozyskujemy z Ministerstwa Sportu i Turystyki dzięki rekomendacji Polskiego Związku Pływackiego, że nasz obiekt stanie się strategiczny dla pływania w Polsce. 6,2 mln dokłada nam zarząd woj. lubuskiego. Robota już rusza. Teraz spuszczamy wodę z basenów. Bo temperatura odstraszyła klientów. A klienci indywidualni są dla nas ważni. W letnie dni mieliśmy dzięki nim po 5 tys. zł przychodu. Zaprosimy ich znów po 30 czerwca. Do tego czasu baseny będą już jak nowe. Dachu i trybun jeszcze nie uda się zrobić. Powstaną tylko fundamenty pod te zabudowania. Resztę dokończymy w drugim etapie - tłumaczył Bogusław Sułkowski, dyrektor WOSiR w Drzonkowie.

Przez 6 najbliższych tygodni ośrodek zostanie bez jakiegokolwiek basenu. Bo wykonawca remontu trzeciej drzonkowskiej pływalni, czyli krytej i 25-metrowej, nie zmieścił się w terminie. Ma się uporać z robotą do 15 października.

- Przebudowa odkrytych basenów, a zwłaszcza system podgrzewania wody staną się elementem wykorzystywanym przy naszej kolejnej inwestycji w dwa boiska piłkarskie - jedno z podgrzewaną murawą, a drugie zimą zamieniane na lodowisko. Nadmiary ciepła potrzebnego do podgrzania wody czy murawy będą przekazywane z jednego obiektu do drugiego. Pojawią się też solary do łapania energii słonecznej, by też podgrzewała wodę w basenach - poinformował Lesław Batkowski, zastępca dyrektora WOSiR.

Andrzej Tomasik
Źródło:gazeta.pl

Drzonków czeka na konie za milion euro

Ośrodek w Drzonkowie, nie wydając własnej złotówki, bogaci się o nowoczesny parcours. - Sława o nim idzie w świat i doczekamy się tu koni za milion euro. mówi dyrektor WOSiR Bogusław Sułkowski, który wczoraj podpisał umowę z zielonogórską firmą Diament na dokończenie inwestycji.

Za 640 tys. euro pozyskanych z funduszu EWT na terenie dawnego boiska piłkarskiego Drzonków ma najlepszą w Polsce nawierzchnię do zawodów i treningów w konnych skokach przez przeszkody. Jej walor polega m.in. na elektronicznym systemie nawadniania i zarazem odprowadzania nadmiaru wody.
- Jeźdźcy to najbogatsi ze sportowców. Gdy w Europie rozniesie się, że mamy tu taki obiekt, zjadą do nas konie za milion euro i ich bogaci właściciele i zostawią u nas pieniądze - tłumaczy Bogusław Sułkowski.

Przetarg na wykonanie parcoursu wygrał zielonogórski Diament. I ta sama firma została wybrana do drugiego etapu przebudowy Drzonkowa za 2,4 mln zł, które zarządcy ośrodka pozyskali z Ministerstwa Sportu i Turystyki. Ministerialne środki udało się wydobyć dzięki temu, że Polski Związek Jeździecki i Polski Związek Pięcioboju Nowoczesnego poparły Drzonków i uznały za obiekt strategiczny dla rozwoju polskiego sportu w tych dwóch dyscyplinach. Powstanie trawiasta bieżnia oraz zadaszona strzelnica z 42 stanowiskami do rozgrywania nowej konkurencji pięciobojowej - kombinacji biegu ze strzelaniem. Stan ruiny odejdzie od krytej trybuny, a w jej podpiwniczeniu pojawią się toalety.

Drzonkowski WOSiR wróci zatem na mapę jako ważna arena jeździecka i pięciobojowa. Ale to nie koniec. Dziś firma Skanska podpisze umowę na wykonanie najdroższej operacji z planu modernizacji ośrodka i wkrótce po tym zabierze się za wykonanie kompleksu odkrytych basenów oraz za zadaszenie 50-metrowej pływalni.

Źródło:gazeta.pl

Ryneczek z pięknym szaletem w Zielonej Górze jest już otwarty

Odnowiony ryneczek wraz z nowym szaletem tuż obok marketu Piotr i Paweł już cieszy oczy zielonogórzan.

Droga ta nasza ubikacja
- Zawiesiliśmy tabliczki o tym, że można handlować w tym miejscu - mówi Paweł Urbański, naczelnik wydziału inwestycji.
Miasto odrestaurowało rynek w ramach rewitalizacji zielonogórskiej starówki. Inwestycja kosztowała 2.3 mln zł. Trudno poznać to miejsce. Słynny zielonogórski Bangladesz nie był najlepszą wizytówką miasta. Nieestetyczne blaszane stragany i publiczny szalet, który stał naprzeciwko Muz-Artu zniknęły w kwietniu.
Teraz w rogu dużego placu widzimy duży budynek z cegły klinkierowej z wieżyczką i zegarem, który mieszkańcom kojarzy się z dworcem kolejowym. Nowy szalet znajduje się w środku budynku.
Pod wiatami zostały już zamontowane kamienne ławy na których kupcy będą sprzedawać wyłącznie warzywa, owoce i kwiaty.
Przypomnijmy, że trwa wymiana płyt na deptaku i remont kamienicy przy ul. Reja pod siedzibę organizacji gospodarczych. Miasto wyłoniło też firmę która wyremontuje Zaułek Artystów przy ul. Reja. Łącznie rewitalizacja pochłonie 17.5 mln zł. Połowę pieniędzy wyłożyła Unia Europejska.

Źródło:gazetalubuska.pl

Ważą się losy ul.Jędrzychowskiej

Czy Zielona Góra straci wielomilionową unijną dotację na budowę ulicy Jędrzychowskiej? Ważą się losy inwestycji, która wpisana jest na listę indykatywną Lubuskiego Regionalnego Programu Operacyjnego. Urząd Miasta ugrzązł w przygotowywaniu potrzebnej dokumentacji i nie jest dotrzymać umownych terminów. Tak sprawę tłumaczy wiceprezydent Krzysztof Kaliszuk.

W przypadku ulicy Jędrzychowskiej, a więc wielkiej inwestycji, która obejmuje odcinek od ulicy Makowej do granic miasta założyliśmy przed dwoma laty bardzo optymistyczny wariant, że w ciągu roku uda się projektantowi uzyskać pozwolenie na budowę w Urzędzie Wojewódzkim, a w tym roku zamknąć inwestycje. Niestety procedury przyjętete przez ustawodawcę powodują, że te pozwolenia przyznaje się nie w rok, ale w ciągu dwóch lat.
Prezydent złożył wniosek do Zarządu Województwa, który dzieli unijne środki z prośbą o przesunięcie terminu zakończenia inwestycji. Wicemarszałek Elżbieta Polak, która odpowiada z LRPO nie wie jak zachowa się zarząd bo władze Zielonej Góry po raz kolejny nie wywiązują się z umowy.
- Można być elastycznym, ale jeżeli są to projekty, które znalazły się na liście projektów kluczowych, to warunkiem takim podstawowym była gotowość do realizacji. Jak wytłumaczymy to innym beneficjentom, że przedłużamy terminy dla niektórych inwestycji, a inni wypadli z tego powodu.
Wymagana dokumentacja nie została złożona wcześniej na rewitalizację starego miasta. Wtedy Zarząd Województwa ogłosił kolejny nabór i miasto pieniądze dostało. Jesteśmy dobrej myśli - mówi Kaliszuk.
Czy miasto straci wielomilionową dotację, której brak zablokuje przebudowę ulicy Jędrzychowskiej, a może wniosek urzędników zostanie zaakceptowany? Tego dowiemy się we wtorek po zebraniu Zarządu Województwa.

Janusz Życzkowski
Źródło:rzg.info.pl

01 września 2010

Remont ulicy Ptasiej oraz budowa ronda na skrzyżowaniu ul. Ptasiej z Jaskółczą










Ciuchcia musi odejść. Gryzie się z Sybiraczką

Na placu Kolejarza 17 września stanie pomnik Matki Sybiraczki. To oznacza śmierć zabytkowej lokomotywy, która stoi nieopodal. Bo według miasta nie ma tam jednak miejsca na dwa obiekty.

Zielonogórska Matka Sybiraczka doczeka się uroczystego odsłonięcia 17 września, w rocznicę agresji ZSRR na Polskę. Trzymetrowy pomnik na cokole to inicjatywa Stowarzyszenia na rzecz Pomocy Zesłańcom Sybiru.
Sybiraczka stanie na placu Kolejarza, twarzą zwróconą do baru Turysta. A blisko metrowy cokół już tam na nią czeka. - To świetna lokalizacja. Sybiracy przyjeżdżali tu pociągami i oczekiwali na decyzję, dokąd mają pójść - uzasadnia Wacław Mandryk ze stowarzyszenia sybiraków.
Dla inicjatorów jest tylko jeden problem - stojąca alejkę dalej zabytkowa lokomotywka wyprodukowana w 1966 r. w zielonogórskim Zastalu. Wyprodukowano niewiele takich spalinówek. Nasza trafiła do gdańskiego browaru, gdzie ciągnęła wagony ze słodem. Ale w styczniu 2000 r. browar zamarł, a kolejka niszczała pod płotem. Właściciele eksponatu oddali go zielonogórzanom zupełnie za darmo. W 2004 r. wróciła w swoje rodzinne strony. Stanęła na placu Kolejarza.

Gryzą się historycznie
Jak twierdzi Rada ds. Realizacji Form Przestrzennych i Pomników działająca przy prezydencie miasta, Sybiraczka i lokomotywka nie pasują do siebie. Będą się gryzły i budziły sprzeczne konotacje. Zdaniem jej członków to za duże "przemieszanie cykli czasów". - Ciuchcia zmieni swoje miejsce na początku września. I to już pewne. Taką decyzję podjęliśmy na podstawie opinii rady - tłumaczy wiceprezydent Wioleta Haręźlak. Sama nie chce zabierać głosu, czy pomysł jej się podoba, czy nie.
Przyznaje jej rację prezydent Krzysztof Kaliszuk, który nie widzi dogodniejszego miejsca dla ciuchci niż ul. Ogrodowa. - Sybiracy poprosili mnie o znalezienie nowej lokalizacji dla lokomotywy. Stwierdzili, że ciuchcia nie będzie korespondowała z rzeźbą. A wiem, że Miłośnicy Kolejki Szprotawskiej dążą do utworzenia muzeum przy ul. Ogrodowej. Tam ciuchcia będzie pasowała. I nie widzę żadnego innego, lepszego miejsca - mówi Kaliszuk.
Robert Tomak, autor projektu pomnika Matki Sybiraczki i członek rady, jest także przekonany, że lokomotywa plus jego dzieło równa się kiepski efekt. - Obiekty są wobec siebie konkurencyjne. Lokomotywa jest zbyt duża, w dodatku stoi w niewystarczającej odległości. Dopiero jak się zamontuje rzeźbę, będzie widać ten kontrast. Nie chciałbym, żeby ludzie kojarzyli ciuchcię z Sybiraczką, myśleli, że może do niej wsiadała... To za duże przemieszanie historii. Lokomotywa lepiej wkupi się w klimat Muzeum Kolejki Szprotawskiej przy ul. Ogrodowej - tłumaczy.
Podobnego zdania jest Jacek Budziński, radny PiS. - To przemieszanie cykli czasów i tematów. Mówimy przecież o legendzie Zastalu, typowej manewrówce służącej do przetaczania wagonów. To zabytek techniczny, który nijak nie kojarzy się z przyjazdami i powrotami. Nie upieram się, gdzie miałoby się przenieść lokomotywę, ale w sąsiedztwie Matki Sybiraczki nie komponuje się na pewno - uważa Budziński. Jego zdaniem lokomotywka niekoniecznie musi się przeprowadzić na Ogrodową w pobliże marketu Netto. - Może na skwerku pomiędzy dworcem kolejowym i autobusowym? - zastanawia się.

Lokomotywa i Matka Polka
Nie wszyscy są zachwyceni przeprowadzką. Włodzimierz Kwaśniewicz, dyrektor Lubuskiego Muzeum Wojskowego i członek rady pomnikowej, nie widzi takiej potrzeby. - Stoi w logicznym miejscu. Jest związana z dworcem i Zastalem, a stoi w pobliżu jednego i drugiego. Całe zamieszanie o lokomotywę to wynik szufladkowania historii. Nie mam nic przeciwko pomnikowi Matki Polki w ogóle. Natomiast dzielenie jej na Matkę Sybiraczkę czy Matkę Kazachską wydaje mi się irracjonalne. Powinno się postawić taki monument, który uczciłby wszystkie Matki Polki pomagające młodym pokoleniom przez cały XIX i XX wiek. Wtedy nie byłoby konfliktu o "przemieszanie historii". Ale nie, każdy chce wyrazić szacunek swojemu bohaterowi i być depozytariuszem nowej idei. Tego samego argumentu można użyć wobec Muzeum Ziemi Lubuskiej, w którym znajduje się także Muzeum Tortur. To jest dopiero przemieszanie cykli czasowych! - zauważa Kwaśniewicz.
W 2004 r. ciuchcię za 9 tys. zł wylicytowali na finale Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy biznesmen Marek Isański i mecenas Kazimierz Pańtak. Obaj panowie wyrazili już zgodę na przeprowadzkę. - Lokalizacja w pobliżu Zastalu i dworca była lepsza, ale skoro Matka Sybiraczka jest ważniejsza, nie będziemy protestować. Niech stanie na ul. Ogrodowej, Szprotawa to też moja miłość - ulega Pańtak.

Warto także wspomnieć, że budowę Kolejki Szprotawskiej (fragment przy ul. Ogrodowej) Niemcy rozpoczęli w 1910 r. Pierwszy kurs pociągu towarowo-pasażerskiego miał miejsce w 1911 r.

Paulina Nodzyńska
Źródło:gazeta.pl