17 września 2010

Na ryneczku sprzedawców brak. Szalet nie zachęca

Nie będę stał koło kibelka! Klienci nie kupią jedzenia koło toalety - tłumaczą sprzedawcy owoców spod zielonogórskiego bazaru Pod Topolami. - Wprowadzimy zakaz handlu na chodnikach - zapowiada miasto

Nowy ryneczek Pod Topolami powstał w miejscu targowiska zwanego Bangladeszem. Po kilku latach negocjacji z kupcami miasto postanowiło skończyć z niechlujnym targowiskiem. W kwietniu br. uprzątnięto stare kioski. W ich miejscu wybudowano skwer na modłę holenderską, wokół ustawiono kamienne stoły, nad nimi eleganckie wiaty.

Zielonogórzanom nowy bazar się spodobał, chętnie przesiadują na ławeczkach. Inaczej handlarze, nie chcą tu sprzedawać kwiatów i warzyw. Kuszą się jedynie zbieracze grzybów. Stoły stoją puste.

Więcej

Źródło: zielonagora.gazeta.pl

Brak komentarzy: