17 września 2010

Policja i złe parkowanie. Koniec anarchii na osiedlach.

Policjanci i strażnicy miejscy mogą w końcu walczyć z kierowcami, którzy do tej pory bez żadnych konsekwencji łamali prawo na osiedlach i parkingach hipermarketów. A w Zielonej Górze to plaga

Do niedawna zielonogórscy kierowcy czuli się bezkarni na drogach osiedlowych. Na jazdę bez pasów, z wyłączonymi światłami, parkowanie na trawnikach i kopertach przeznaczonych dla niepełnosprawnych policjanci niewiele mogli tak naprawdę poradzić.

Prawo drogowe obowiązywało bowiem jedynie na drogach publicznych i w tak zwanych strefach zamieszkania. Na parkingach osiedlowych królowała anarchia. Dochodziło do sytuacji, w których kary choćby za bezmyślne parkowanie wymierzali sąsiedzi, w najlepszym przypadku kierowca ignorant znajdował za wycieraczką kartkę z wyzwiskami. - Dzień w dzień muszę użerać się z kierowcą mercedesa, który parkuje na kopercie, chociaż jest zupełnie zdrowy. Krążę więc moim autem po osiedlu w poszukiwaniu innego miejsca - opowiada Sebastian Cielecki z ul. Objazdowej, który porusza się na wózku inwalidzkim.

Więcej...

Źródło: zielonagora.gazeta.pl

Brak komentarzy: