09 września 2010

Unia jednak daje dotacje spóźnialskim

Zielona Góra mogła, a wedle wielu powinna stracić dotację unijną na remont ul. Jedrzychowskiej. Marszałek wsłuchał się jednak w lobby PO i termin inwestycji wydłużył

Remont zielonogórskiej ul. Jędrzychowskiej jest wart 16 mln zł. Inwestycja zakłada położenie nowej nawierzchni na odcinku od ul. Makowej do granic miasta. Powstaną dwa ronda, nowe chodniki i oświetlenie. Blisko 12,5 mln zł dołożył z unijnej puli programu LRPO. Ostatnio zastanawiał się jednak nad skreśleniem Zielonej Góry z listy. - Inwestycja miała być rozliczona do końca roku. Jest początek września, a nie ma śladu nawet po przetargu - krytykowała magistrat wicemarszałek Elżbieta Polak.
Prezydent Zielonej Góry Janusz Kubicki (SLD) sam prosił o wydłużenie terminu. Zwłokę tłumaczył przeciągającymi się procedurami w Urzędzie Wojewodzkim w Gorzowie. O to przesunięcie terminu zabiegała też zielonogórska Platforma. - Bo zielonogórzanie i mieszkańcy regionu nie powinni płacić za zaniedbania prezydenta i miejskich urzędników - mówił Adam Urbaniak, przewodniczący rady miasta. Dopięła swego, pieniądze na Jędrzychowską nie przepadną. Marszałek przesunie termin, jeśli urząd miasta do końca roku wyda unijne dofinansowanie z innego projektu - na zakup autobusów MZK. - Ten projekt jeszcze nie został oceniony. Postaramy się to zrobić w ciągu miesiąca. Wtedy podejmiemy ostateczną decyzję. Ważne, że miasto przedstawiło propozycję rozwiązania problemu. Uzyskanie ministerialnej dotacji to priorytet - komentuje wicemarszałek Polak.

Prezydent już ogłosił przetarg na zakup 13 autobusów. Liczy, że projekt zostanie pozytywnie oceniony jeszcze przed podpisaniem umowy. - Wtedy do końca listopada wydamy 8 mln zł, z czego połowa to dofinansowanie marszałka. Ogłosimy także przetarg na remont ul. Jędrzychowskiej z terminem realizacji do końca kwietnia - mówi wiceprezydent Krzysztof Kaliszuk. I wskazuje ojców sukcesu. - Dziękuję władzom województwa, a także radnym PO i europosłowi Arturowi Zasadzie za wstawiennictwo - dodaje.

Łukasz Woźnicki
Źródło:gazeta.pl

Brak komentarzy: