20 września 2010

Zielona Góra: Dziura w budżecie. Miastu brakuje 8 mln zł na oświatę!

Nauczyciele się boją, że pod koniec roku nie dostaną pensji, a rodzice, że uczniowie będą siedzieć w zimnych klasach. Czy da się rozwiązać tę sytuację?

Skąd ta dziura w budżecie? Nic specjalnego. Co roku taka powstaje i co roku radni decydują się dołożyć brakujące pieniądze. Co roku od lat, ale nie teraz. Sprawa już dwa razy stanęła na sesji. I nie została pozytywnie załatwiona. Choć prezydent Janusz Kubicki przekonywał, prosił, by radni podnieśli rękę na tak. Bo inaczej w listopadzie i grudniu zabraknie pieniędzy dla szkół.

- Przecież co roku taki problem występuje. W momencie uchwalania budżetu nie jesteśmy w stanie przewidzieć, jaką stawkę na jednego ucznia ustali ministerstwo. Nikt z nas nie myślał, że tak sroga i długa będzie zima - mówił prezydent. - Szkoły i przedszkola trzeba było ogrzewać do końca maja! 400 tys. kosztowało samo odśnieżanie dachów.

Gospodarz miasta przekonywał, że liczy się czas. Bo dwa miesiące potrzebne są na załatwienie kredytu, by nie zabrakło pieniędzy dla nauczycieli.

Więcej...

Źródło: gazetalubuska.pl

Brak komentarzy: